pora się obudzić
wdrapałem się na szczyt
by szybko z niego spaść
kochałem ciebie
życie kochało nas
odjechałaś czerwonym autem
bliżej było mi do horyzontu
niż dotrzeć do progu domu
zapamiętałe kłamstwa ukuły serce
w szczere słowa nie wierzę nikomu
człowiek żyje człowiek umiera
praca wcześniej nauka śmierć w przytułku
odjechałaś czerwonym autem
bliżej było mi do horyzontu
niż dotrzeć do progu domu
nadciąga burza z zachodu
nie to jest jedynie list od ciebie
piszesz że popełniłaś błąd
wybacz nie chcę obcych w domu
Komentarze (2)
cześć Yaro, dawno powiedziałam Ci: pisz. Nie zawodzisz, 5
wszystkie Twoje teksty czytałam i do końca wiernie Ci kibicuję. Powodzenia!
Też mi się spodobało.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania