Poradniki

Pliki ulotek wpadają mi do rąk,

jakieś recepty już na przyszły rok.

Recepta na życie, na szczęście,

to jednak jest do życia magiczne przejście.

I głupią nadzieją przyjmuję ich wizję,

wierząc że da mi szczęścia bliznę.

Czytam śledząc ich wskazówki,

jedni pić mleko inni jeść jajka zerówki,

karzą.

Przeczytałem dwie a ich są miliony,

mam recepty w rękach nawet na oczy żony,

jakie być powinny i jakiego koloru.

Wszystkich nie poznam bo trafi mnie promień zgonu,

szczęśliwy nie będę nigdy, nie zdradzaj nikomu,

tajemnicy wielkiej o której wiesz,

receptą jest Twój rozum a nie ten wiersz.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (6)

  • Ramzes 11.03.2017

    Daje do myślenia. Czekam na więcej takich tekstów:) 5 oczywiście

  • Ryszard Radwan 11.03.2017

    Dzięki wielkie :)

  • Johnny2x4 12.03.2017

    Dotarłem do twoich wierszy przez komentarz, za który dziękuję. :) Ta liryka ma przekaz, a ja lubuję się w wartościowych słowach.

  • Ryszard Radwan 13.03.2017

    Cieszę się, że znajdujesz w moich słowach wartość :) Dziękuję

  • Noren72 12.03.2017

    Przyszedłem do Ciebie przywiedziony Twoim komentarzem u mnie. Nie żałuję. 5

  • Ryszard Radwan 13.03.2017

    Dziękuję za ocenę i cieszę się, że się podobało :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania