poranek
usiadłem zmęczony
głos ucichł, nie było sprzeciwu
jakby rozumiał odpoczynek
podziękowałem mu, otworzyłem okno
wpuściłem ptaki,
przez chwilę było pięknie
usiadłem zmęczony
głos ucichł, nie było sprzeciwu
jakby rozumiał odpoczynek
podziękowałem mu, otworzyłem okno
wpuściłem ptaki,
przez chwilę było pięknie
Komentarze (2)
Chciałoby się usłyszeć cos jeszcze.
Ptaki nie posiadły kindersztuby, ale i tak nie ma conim się dziwić jeśli parafianki i parafianie, zaraz po mszy potrafią zapadkudzić całą deskę w sławojce. Ptak instynktownie paskudzi nowe miejsce i kapelusz, a wtedy przestaje być pięknie. Ale wpuszczać bo anioły też skrzydlate i mogą przybrać postać gołębia nawet.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania