Poranek

Ona - wychodzi z łóżka, przekładając przeze mnie swoje ciało,

sprawiając, że wyciągam ku niej

dłonie. Dotykam, a ona się odwraca, na wpół zdziwiona, resztą uśmiechnięta,

pochylona całuje moje usta.

Kołdra na dole lekko się unosi a ja

obejmuję ją za szyję i przyciągam

nie wyjdzie nim ja nie wyjdę

z niej

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Agnieszka Gu 11.03.2018
    Witam,
    No całkiem sympatyczny taaaki poranek ;)
    "na wpół zdziwiona, resztą uśmiechnięta," - ładne
    "Kołdra na dole lekko się unosi" - niestety odbiera wierszowi polotu i sprowadza go na ziemię. Szkoda.
    Utwór przyjemny w odbiorze, chwilami odpowiednio lekki, zupełnie jak "poranek"...
  • sensol 01.12.2018
    nie zachwyca

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania