Poranna kawa zmartwychwstawa
Rano kawa, świat jak w dymie,
coś mnie niesie, sam już nie wiem ?
czy to życie, czy to sen,
byle do wieczora… hej.
Miasto mruczy, asfalt parzy,
każdy biegnie, każdy marzy,
a ja stoję, patrzę w bok
może dziś nie zrobię kroku ?
Radio krzyczy, ktoś coś bredzi,
prawda siedzi, cicho siedzi,
w kubku stygnie reszta dnia
wszystko jakoś… samo trwa.
Komentarze (3)
Może to sygnał, żeby wyłączyć internet, położyć się na łące, popatrzeć w niebo i piwyobrażać sobie chmurzaste zwierzątka...
psychologiczna-text-magia , zaczyna się i kończy w momencie wpisania komentarza, albo wklejenia.
od razu uprzedzam, wklejanie i kopiowanie komentarzy nie jest zabronione, żadnym regulaminem.
Ant, nie możesz mnie wysłać na banicję, tylko dlatego, że posługuję się cudzymi komentarzami. pamiętaj, że nie możesz. już wystarczająco naszponciłeś z blokowaniem i wspomaganiem :)))
działania brrr !! nie dziaduj !!
haha :)
haha :) mąż pedał i cvel mnie pilnują i żebrają o wpis do tego ich 500 plus. gamonie dalej myślą, że akcja spontan , a tymczasem samiuszą odwalić czarną robotę, po tym jak mąż pedał wylizał odbyt Górskiemu, to hył jedyny spontan , haha. do roboty mężu pedale i cvelu.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania