Poranne 2
Od początku byle do końca. Jeszcze poranek i słońce, choć żywe, jeszcze nie za ciepłe. A w międzyczasie byle mieć się na czym skupić i robota szła na przód. Byle było co robić ciągiem, bo inaczej mózg się nudzi, a człowiek wtedy wymyśla filozofię, wiersze, zły nastrój. Może wcale tak nie jest, że szukamy czegoś dla siebie, a jeśli już, to tylko dlatego, że daje to sporo hajsu albo pozwala podkreślić indywidualność. Ale jak nie wiem kim jestem, a mam jakieś zadanie, to wiem, że i tak przyjdzie zadowolenie, i nie jest ważne, czy moje prywatne, czy to ogólne, od głowy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania