PORANNY POCAŁUNEK
Promienie słońca, takie ciepłe, a zarazem rześkie
Na trawę pokrytą rosą padają.
Śpiew ptaków świat cały do życia budzi
I przyroda wpływa do mrocznego pokoju.
Poranny pocałunek przyprawia o dreszcze,
Choć to jednak sen jeszcze,
Taki przyjemny i ciepły.
Jeszcze chwila, jeszcze trochę snu,
Jeszcze trochę odpoczynku przed trudem w tym dniu.
I nagle oczy otwarte,
Nie przyzwyczajone do światła
I już mają się znowu zamknąć, gdy…
A co to?
Naprzeciwko twarzy twarz obca, nieznana,
A może jednak gdzieś widziana.
Strach przeszywa duszę,
Ale to jednak,
To ten senny pocałunek.
Teraz prawdziwy poranny pocałunek….
Komentarze (4)
niczym dla pijaka trunek
Tra la la la
Poezjo Poezjo
Gdzieżeś Najpiękniejsza?!
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania