PORANNY POCAŁUNEK

Promienie słońca, takie ciepłe, a zarazem rześkie

Na trawę pokrytą rosą padają.

Śpiew ptaków świat cały do życia budzi

I przyroda wpływa do mrocznego pokoju.

 

Poranny pocałunek przyprawia o dreszcze,

Choć to jednak sen jeszcze,

Taki przyjemny i ciepły.

 

Jeszcze chwila, jeszcze trochę snu,

Jeszcze trochę odpoczynku przed trudem w tym dniu.

 

I nagle oczy otwarte,

Nie przyzwyczajone do światła

I już mają się znowu zamknąć, gdy…

A co to?

 

Naprzeciwko twarzy twarz obca, nieznana,

A może jednak gdzieś widziana.

Strach przeszywa duszę,

Ale to jednak,

To ten senny pocałunek.

Teraz prawdziwy poranny pocałunek….

Średnia ocena: 2.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (4)

  • Aisak 15.01.2019
    Pocałunek Pocałunek
    niczym dla pijaka trunek
    Tra la la la

    Poezjo Poezjo
    Gdzieżeś Najpiękniejsza?!
  • Canulas 15.01.2019
    Czemu interpunkcja zastosowana wybiórczo?
  • sensol 09.02.2019
    nie zachwyca
  • yanko wojownik 30.03.2019
    Nadto tkliwie i melancholijnie.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania