Porcelanowy wazon
Na stole w kuchni
Stoi pusty wazon
Kwiaty zwiędły
Wazon został
Nie pasują inne kwiatki
Ale szkoda wyrzucić
Bo porcelanowy
Strąciłam wazon ze stołu
Przypadkowo
Chciałam przenieść do sypialni
Bliżej mnie
Potłukł się na kawałeczki
Pokaleczyłam ręce zbierając odłamki
A przecież mogłam od razu
Wyrzucić go z kwiatami
Teraz tylko w kapciach chodzić
Żeby uważać na resztę szkła
Bo potem ciężko
Leczyć rany i pościerać krew
Z aksamitnego dywanu
Który dotąd się nie ubrudził
Komentarze (1)
Bardzo mi się podoba zastosowana przez Ciebie metafora. Ten kruchy, porcelanowy wazon i kwiaty, które z biegiem czasu usychają, są takim symbolem przemijania i tego, jak wrażliwą istotą (przynajmniej z założenia) jest człowiek. Interpretacji mam kilka, jednak każda dotyczy w jakimś stopniu zranienia i rozpamiętywania. Fajnie, że nie naprowadziłaś czytelnika na jedno rozwiązanie i dałaś mu pole do manewru. Zostawiam 5 :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania