port szeleszczący jesienią
łodzie podpływają blisko
do kei i serca
deski skrzypią już jesiennie
a kroki stają się mniej taneczne
wiatr bardziej rozbrykany
nachyla gałęzie ku tafli jeziora
aby mogły się przejrzeć
zanim lustro przybierze lodowate oblicze
na drewnianych schodach
zostawiam resztki słońca
między falami
parę wrzuconych uśmiechów
pora odpłynąć
Komentarze (2)
ładny wiersz, podoba mi się
Dziękuję😊
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania