Portfel
Dotyk tylu ludzi czuję pomiędzy palcami,
Uciskając w garści kilka monet, niezbyt mocno...
Dotyk tych, którzy niegdyś komuś je oddali:
Znajomemu, ekspedientce, czy złodziejskim łotrom...
Przerzucam z ręki do ręki krążki metalowe,
Czytam z wszych wybitych liter życia jak powieści...
Mówią, że pieniądze szczęścia nie dawały, dać nie mogą –
– kłamstwa! Patrzże – mej radości żaden wierszyk nie pomieści.
Wszystkie nominały, ich poprzedni właściciele...
Czuję ich nienawiść, miłość, żale! Widzę je z ukrycia!
Zamknę teraz je w portfelu, dla ciebie, byś, marzycielu,
Mógł z nich czytać, jako z książek, nauczyć się życia.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania