Portfel

Dotyk tylu ludzi czuję pomiędzy palcami,

Uciskając w garści kilka monet, niezbyt mocno...

Dotyk tych, którzy niegdyś komuś je oddali:

Znajomemu, ekspedientce, czy złodziejskim łotrom...

 

Przerzucam z ręki do ręki krążki metalowe,

Czytam z wszych wybitych liter życia jak powieści...

Mówią, że pieniądze szczęścia nie dawały, dać nie mogą –

– kłamstwa! Patrzże – mej radości żaden wierszyk nie pomieści.

 

Wszystkie nominały, ich poprzedni właściciele...

Czuję ich nienawiść, miłość, żale! Widzę je z ukrycia!

Zamknę teraz je w portfelu, dla ciebie, byś, marzycielu,

Mógł z nich czytać, jako z książek, nauczyć się życia.

Średnia ocena: 4.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania