Porządki
Za oknem miasto.
Mokry asfalt szumi fałszywą melodię
pod kołami samochodów.
A ja — dwa piętra wyżej —
zanurzona w odmętach kanapy,
szukam siebie.
Oddzielam —
nie moje
od mojego.
Powoli.
Dokładnie.
Oglądam każde wspomnienie —
każde uczucie, myśl, słowo.
Slajd po slajdzie.
Sprzątam przeszłość,
tę zasiedziałą
między kurzem a datami.
Robię przestrzeń na przyszłość.
Na nowe — moje.
Moje?
Nabałaganiłam.
Komentarze (14)
Jesteśmy na dwóch biegunach pisania, a i tak się tu odnajduję od razu. U ciebie porządki w głowie, u mnie zwykle hałas na taśmie- ale „slajd po slajdzie” i to „Nabałaganiłam” siadło, bo brzmi normalnie.
Dziękuję. Mam podobnie. Fajne, że te światy czasem się spotykają.
A mnie się bardzo podoba nabałagniłam:) to takie prawdziwe. Lubię twoje pisanie
Dziękuję, „Nabałaganiłam” przyszło mi zupełnie naturalnie — bo porządki w głowie rzadko są idealne, raczej… po ludzku nieporadne.
Dobrze jest zrobić od czasu do czasu taki remanent, sprawdzić stan, dokonać selekcji... na końcu posprzątać bałagan. i wtedy żyć, jakby na nowo.
Dobry tekst...
Cieszę się, że tak to odebrałaś. W tym tekście porządki są tylko „na próbę” — bo głowa nigdy nie daje się posprzątać do końca. „Jakby” na nowo świetnie to oddaje. Dzięki za komentarz.
Porządne te porządki ;)
Dziękuję za czytanie — to raczej „porządki w ruchu”, niż ostateczne sprzątanie. Zawsze coś się wymyka.
Moje drugie ja,nie łatwo dojść do ladu.
Zawsze będzie bałagan.
Pozdrawiam serdecznie
Miłego dnia
Tak, bałagan jest nieunikniony :)
Dzięki. Pozdrawiam.
Każdy ugania się za wspomnieniami,
gdzie panuje rozpiździaj
i przeważnie jeszcze bardziej bałagani.
I trudno powiedzieć co jest nasze, a co czyjeś. Mimo to, lubię podejmować takie próby.
Niepowtarzalny styl. Tu każde słowo ma znaczenie, jest celne : nie ma zbędnych słów.
Dziękuję za przeczytanie i miły komentarz.
Szczęśliwego Nowego Roku 🎉
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania