posiadacze
mam dzisiaj wszystko - wszystko jedno
i wszystko za nic, albo na nic.
wisi na włosku - każdy szczegół
(choćby na wskroś uniwersalny).
wszystko mam w miejscu w którym plecy...
i niech to wszystko wszyscy diabli!
i tylko nie mam nic pewnego,
by o to oprzeć się, prócz ściany.
Komentarze (9)
Czasem warto dojść do tzw. ściany i się odbić. W sumie gdybyśmy mieli raj na ziemi już chyba dawno nastąpiłby koniec świata z nudów, po prostu z nudów :) ale wiersz dobry. Taki słodki cynizm, tak jak lubię
Byle nie przykleić się do tej ściany na dobre;)
Dzieki, Marzena.
."wszystko mam w miejscu w którym plecy..."
nie podoba mi się ten trywializm, psuje przekaz
w drugiej części wykorzystałbym taki dialog /nie dosłownie, tylko jako przenośnię/
- a pani się opierała?
- tak o ścianę
wszystko poszło w plecy
kiedy używają wszyscy diabli
nie ma nic pewnego
tylko oprzeć się o scianę
Dzięki za Twoje wersję.
U mnie zostanie jednak to trywialne miejsce, gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę. :)
Czyli peelka ma wszystko w czterech literach... i tak może najlepiej, bez bagażu, bez balastu 6
Raczej miewa, albo może mieć by chciała. Wciąż ćwiczy różne aspekty "posiadania" :)
Dzięki
TseCylia, czyli tak, jak chyba większość... mieć na wszystko wygwizdane, to prawdziwe szczęście...
Grafomanka , oj czasem chciałoby się bardzo.
TseCylia, oj wiem...
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania