Posłuchaj
Nie powinnaś osądzać bez winy.
Nie powinnaś rezygnować wtedy.
Wiesz o czym mówię. Źle się stało. Zupełnie.
Teraz boli cię w kręgosłupie, jakby siedział tam gwóźdź.
Popatrz na brzuch. Wielki balon. Unosi się jak wstajesz. I syczy.
Co za okropieństwo. Co za widok. Już tak zostanie. To kara. Nie dobrze mi.
Twoje usta. Nie wiem czy brzydkie, ale oczy smutne. Poszłaś sobie. Wtedy.
Co za okropieństwo. Żyć żeby umierać. Nikt ciebie nie wyganiał, dobrze wiesz.
Mogłaś zostać. Nie musisz się tłumaczyć. Nie wyjaśnisz tego, co nie wytłumaczalne.
Po prostu się stało. Teraz możesz wyjść z tej dziury. Tam nie ma czym oddychać.
I tylko te brzydkie filmy. Nikt nie da ci takiej mocy. Masz coś innego, silniejszego.
Na wyczerpaniu. Jak dobrze, że się obudziłaś.
W porę.
Komentarze (4)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania