posmak
czasem pisanie wyłapuje
na pysk w punkt
początek nowej półprostej
dostaję pod nos herbatę
ulubioną bez komentarza
na podejrzanym makijażu
pożywnej kobiety z limonką
na bluzce i brzegiem skóry
zasolonym przez wszystkie noce
czasem pisanie wyłapuje
na pysk w punkt
początek nowej półprostej
dostaję pod nos herbatę
ulubioną bez komentarza
na podejrzanym makijażu
pożywnej kobiety z limonką
na bluzce i brzegiem skóry
zasolonym przez wszystkie noce
Komentarze (9)
To o miłości... fajne!
Od razu miłości - Kryśki nie poznajesz?
Grain, ja z Tobą nie wytrzymam.?
No właśnie poznałam, po tej bluzce z limonką...
Ech , zasolenie skojarzyło mi się z płaczem, albo z...potem....:)
i brzegiem skóry
zasolonym przez wszystkie noce
- super.
zastanawiam się, podpowiedz, czy ,,w kontekście" saksowania za chlebem, migracji wewnętrznej
mógłbym tak to zapisać ku chwale poezji
zasolonym przez wszystkie noce dalekomorskie
Nie.
Sama nie wiem. Teraz jest mocno, ale jeśli chcesz przesiać te noce i zostawić na sitku tylko te dalekomorskie, to rozumiem. I ta sól wtedy na brzegu skóry bardziej zrozumiała. Ale jest taka pułapka - nacisk w obrazku pójdzie na słowo 'dalekomorskie'", a teraz masz tu więcej skóry, więcej cielesnej bliskości, liczy się ten konkretny, zasolony brzeg.
Masz rację, jeszcze przysolę w innym tekście.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania