posmak krwi

jest późno

od płaszczyzny mokrej ziemi

po szczyty gór;

mrok panuje

 

polami snuje się dym

długi wąż wieczornych ognisk

wchłania przestrzeń

sięga gwiazd

 

wszystko się zatraca

zapada i oddala

czas

miejsce

 

i dal powietrza

odmienność bliskości

ma posmak krwi

dalej;

 

w księżycowej poświacie

tańczą wiedźmy

sabat trwa

jest bal

 

pośrodku polany

na szczycie wzgórza

zamyślony szatan

zacisnął dłonie

na cienkiej ludzkości linie

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (10)

  • Beletrystka 14.07.2017

    Pięknie. Ode mnie 5. ;)

  • ówczesny 14.07.2017

    Dziękuję :)

  • KarolaKorman 14.07.2017

    Początek zupełnie nie sugerował końcówki, zaskoczyłeś mnie :) 5 :) Pozdrawiam :)

  • ówczesny 14.07.2017

    Dziękuję, Karola :)

  • Jo-anka 14.07.2017

    Ach ;)

  • ówczesny 14.07.2017

    DżoAnko, Tobie również :)

  • Tina12 14.07.2017

    Zgodze się początek nie zapowiadał takiej końcówki.
    5 :)

  • ówczesny 14.07.2017

    Dziękuję: )

  • riggs 16.07.2017

    Rewelacja 5

  • ówczesny 16.07.2017

    Dziękuję, riggs

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania