pośpiech dobry przy lapaniu pcheł, a nie naprawianiu świata który sfuszerował jego tata
Jak on mógł
w tym dniu
przy takim święcie zmartwychwstaniem odrestaurować
własne poczęcie.
Choć przed nim
do wyboru
leżało dni sześć
od poniedziałku do soboty,
to on musiał
w niedzielę wzejść,
w ten dzień wolny
od wszelkiej roboty.
(wskutek bezzasadnego pośpiechu, opuścił ziemię taką jaka go przyjęła, znaczy nadal w grzechu).
Następne części: Pośpiech jest dobry przy łapaniu pcheł
Komentarze (2)
ireneo. Jednak Pan Bóg cię przygniata ogromem swej potęgi ,że mimo tego że na każdym kroku ujadasz jak te pieski preriowe na wszystko co Boże na tym świecie i w kosmosie , Duch Boży cię nawiedza na każdym kroku. Wpadłeś w syndrom aborcyjny na usługach Belzebuba i nie pozbędziesz się go nawet w wirującej Czarnej dziurze- czyli czeluściach piekielnych. Dla bluźniących Panu Bogu Chrystus miał jedną radę "Kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi i utopić go w głębi morza" .Taką myśl już podjąłeś bluźniąc Bogu.
oj, paciorku przygniata i trza fo pognać z tego świata razem z czarnymi pasożytami
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania