Pośpiech i powolność
Jednym za bardzo śpieszno jest,
nie patrzą za siebie,
nie dostrzegają tego co teraz.
Co teraz trwa w bycie.
Tylko mkną do przodu,
ta prędkość zamazuje ludzi.
Twarze bliskich stają się niewyraźne.
Bieg na krótkim wdechu.
Ta nieuwaga,
nieuważne patrzenie,
podetnie im nogi.
Jedni, ci co zwalniają czas,
chcą nacieszyć się chwilą,
zdegustować każdą drobinę.
Lecz jak potem odrobić straty?
Dogonić teraźniejszość?
Nigdy nie będziemy mogli iść,
zawsze tylko tysiące maratonów
zamiast spokojnego kroku.
Więc co jest lepsze?
Przyśpieszać
albo zwalniać...
Przyśpieszać,
czy zwalniać?
Śmierć niech będzie naszą metą.
Komentarze (8)
A niech i będzie, pobiegnę raz jeszcze. :) Wierszy nie oceniam, ale ten był fajny i z morałem. :D
Miło mi :)
Zostawiam 5 i życzę weny
Czyli jednak widać, że przy tym wierszu strasznie brakowało mi weny.... :P
Grunt to poczucie humoru xD
Rasia, jeśli chodzi o mnie to owszem, brakowało mi weny, bardzo xD
Bardzo dobre zakończenie, zapunktowałaś sobie nim :) Zostawiam 5.
Dzięki :3
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania