pospieszny

kiedy wpadał pod rozpędzony pociąg

gwiazdy z krzykiem spadały

pękało niebo

 

nic już nie miał

zdjęcie w portfelu przedarte

na wpół

do miłości za mało ognia w jej oczach

on za długo patrzył na słońce

 

ktoś na klepsydrze nadmienił że żył

jak poeta

krwią pisał wersy

 

zabrakło tylko słów

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 16

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (29)

  • Janusz 2 miesiące temu
    wzruzelm sie, dizekuje Grafomanko za napsiaen taieg piekne wiersza
  • Janusz 2 miesiące temu
    umar jak zuy!
  • Marzena 2 miesiące temu
    Janusz jesteś... podobasz mi się
  • Marzena 2 miesiące temu
    Krwią?
  • Bernadetta12345 2 miesiące temu
    Na wpół czy może na pół? Tak sobie myślę…😉
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Kilka osób nawet sobie pożyczyło to moje ''na wpół do miłości'', ale to tylko taka ciekawostka...
  • Bernadetta12345 2 miesiące temu
    Grafomanka czyli celowy zabieg… ok😊
  • Grisza 2 miesiące temu
    A od kiedy Ty piszesz opowiadania? Strasznie to dosłowne. Jak nie Twoje...
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Moje, z kiedyś... a opowiadania pisałam zanim jeszcze poezję w sobie odkryłam
  • Grisza 2 miesiące temu
    W sumie dobrze, że wreszcie doczekaliśmy się dokończenia "jeszcze będziesz dość tych niedziel miała, a co będzie ze mną... któż to wie...". No to już wiemy! 😂
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Grisza, o co Tobie chodzi?
  • Grisza 2 miesiące temu
    Ktoś kiedyś powiedział, że narrator-bohater "Tej ostatniej niedzieli", to największy mazgaj i niedorajda życiowa polskiej piosenki. No I tak mi się skojarzyło z tym pociągiem... Miewam różne skojarzenia... 😉
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Grisza, mój wierszyk chyba sprzed lat dziesięciu, a ostatnia niedziela, to już średniowiecze... po co przytaczasz takie dziwolągi?
  • Grisza 2 miesiące temu
    Już nic nie mówię... 😶
  • Grisza 2 miesiące temu
    Grafka, a tak z innej beczki i nie na temat: dlaczego w grudniu, gdy napisałem, że byłem w W-wie, m.in. na targach książki historycznej i że coś tam kupiłem, byłaś zaskoczona i napisałaś, że "mnie nie znasz"?
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Grisza, bo ja Ciebie nie znam... takie pisanie na portalu nie można nazwać znajomością chyba
  • Grisza 2 miesiące temu
    No tak, ale wtedy odniosłem wrażenie, że jesteś zaskoczona... Może to nieistotne..
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Grisza, może mnie przy tej rozmowie czymś zaskoczyłeś... nie potrafię teraz odp. bo nie pamiętam całości, a to jakby wyrwane z kontekstu...
  • Grisza 2 miesiące temu
    Grafomanka, nie było tematu...
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Co wchodzę, po jakimś czasie, to Ty coś napiszesz...

    Grisza, Grisza, co ja się z Tobą mam...
  • Grisza 2 miesiące temu
    Oj, Grafko, nie przejmuj się mną. Przecież ja jestem wirtualny. Co z tego, że czasem plącze się po Krakowskim, czy Alejach... Ty w tym czasie jesteś na Pradze, albo siedzisz sobie na szerokim parapecie wśród płomyków w zamkniętym osiedlu i patrzysz z góry na szare ludki, które jak te mrówki, jak ja, zdążają nie wiadomo dokąd.
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Grisza, na Pradze mnie nie spotkasz, nigdy tam nie byłam... aż wstyd, tyle lat w wa-wie, a nie znam wielu dzielnic... jakoś czasu brak.
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Dlaczego z ruskiego Grisza, a nie Grześ np.?
  • Grisza 2 miesiące temu
    Taką ksywkę miałem w podstawówce. Jestem z pokolenia, które ten język miało w szkole.
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Grisza, rozumiem. Mnie się kojarzyło z ''Czterech pancernych i psa''
  • Sokrates 2 miesiące temu
    Ładnie i przekonująco napisany dramat.
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Dziękuję...
  • TytusT 2 miesiące temu
    Why do stars fall down from the sky
    Every time you walk by?
    Just like me, the want to stop you
    Before the train...
    Tak mi się jakoś nasunęło:) Wszystkiego dobrego!
  • Grafomanka 2 miesiące temu
    Ładnie Ci się nasunęło... Tobie też dużo dobrego

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania