-

-

Średnia ocena: 4.8  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (26)

  • Dekaos Dondi 28.10.2017
    Jak zwykle mi się podoba. To jest oczywiste przecież .Nawet bardzo!
    ...''Ponosił''...''rozglądał.''.. .. ''siedział przy ognisku pochylony stwór - mocnej postury - z wyraźnie wygiętym grzbietem''
    ''Nie wiedział, jak i kiedy''.... ......' pióra i skorupki od jajek - upchane po zakamarkach wnętrza -... ......''mchem głaz. Miękka powierzchnia...''
    Trochę szkoda, że nie piszesz w czasie teraźniejszym. Pióra nie mają skorupek. Chodziło mi o takie skojarzenie.
    Sorry za uwagi. Sama sprawdź czy słuszne. Dla mnie najważniejsza jest treść- i Twój sposób pisania. Nie do podrobienia.
    Pozdrawiam.*****
  • Dekaos Dondi 28.10.2017
    To zakończenie jest - O.K.!
  • Szudracz 28.10.2017
    Dekaos Mam pytanie, czy te myślniki mają zastępować u mnie przecinki? Dlaczego szkoda, że nie w czasie teraźniejszym, czyżbym przeszła w inny tryb? Poza tym dziękuję za wszelkie poprawki. Nie przepraszaj, już kiedyś Ci coś na ten temat ''Sorry'' napisałam. :) Miło, że Ci się podoba. :)
  • Dekaos Dondi 28.10.2017
    Czasami myślniki stosuję, żeby wyeksponować część zdania. W Twoim stworze , postura odgrywa znaczną rolę. Dlatego tak napisałem. Tego typu myślniki - czy tak powinno się robić - nie mam zielonego pojęcia. Stosuj jedynie te rady, do których Jesteś na 101 % przekonana. To jest Twoja
    opowieść.
    Jeżeli chodzi o czas, to miałem na myśli np; ''Wdrapuje się na porośnięty mchem głaz. Miękka
    powierzchnia, zapada się pod jego niewielkim ciężarem'' -
    Tak czy siak, będę Cię czytać. Nie ważne, czy bez błędów - czy z błędami. Pozdrawiam.
  • Szudracz 28.10.2017
    Dekaos Zbliżam się pomału do końca tego opowiadania. :) Mam powoli już dosyć więc, zwolnię, albo wyskoczę na dłuższą przerwę. Długie podejścia pod kamienistą górę są męczące. :) Dzięki, tak czy owak. :)
  • Dekaos Dondi 28.10.2017
    Chyba Ciebie rozumiem. Nie dziwię się Tobie. Przesadna ilość ''potrzebnych słodkości'' by ''cukierek'' lepiej smakował, doprowadza do tego, że człowiek się czuje, jakby siedział pod ciężkim głazem - myśląc tylko o tym - kiedy się głaz zamieni w styropian .Będzie mi Ciebie brakować - tu. Nie wiem, jak jeszcze długo będę na opowi.pl. Mam czasami chęć wycofać wszystkie teksty...a później - siebie. Pozdrawiam.
  • Szudracz 28.10.2017
    Dekaos Ja tu będę, mam chwilową fazę spadku. Mam tak co jakiś czas. :) A Ty dokąd pójdziesz? Zostaw mi namiary, albo najlepiej będzie jak tutaj zostaniesz. :) Kurde ale dolinę zasiałam. Wybacz biorę się za siebie i już nie smęcę. :) Pozdrawiam
  • Dekaos Dondi 29.10.2017
    Przeczytałem 6 raz. Jednak ''pochylonego stwora'' poprawiłaś - tylko bez myślników. I dobrze.
    Skoro Jesteś do tego przekonana to o.k. Pozdrawiam.
  • Dekaos Dondi 29.10.2017
    P.S Czasami piszę w zdaniu, wyrazy w odwrotnej kolejności, żeby było śmieszniej. inaczej itp.
  • Szudracz 29.10.2017
    Dekaos Ja nie jestem, aż tak oryginalna. :)
  • Canulas 28.10.2017
    "- Hop, hop! - zwinnie zeskoczył, pochylił się podnosząc kształtny kamień." - "zwinne" z wielkiej, bo nie odnosi się bezpośrednio do dialogu. (Tam wyzej "echo" chyba też)

    "W podskokach dotarł na miejsce. Ostrożnie stąpając podszedł do miejsca" - zbyt blisko siebie te "miejsca". Synonim net. pozdrawia.

    "Wbijała się w jego skórę, tworząc rany. Kawałki drutu rozciągały się w wzdłuż jego boku." - tutaj też te "jego".
    Moze: Szyję miał obwiązaną grubym sznurem, która wbijała się w skórę, tworząc rany. Kawałki drutu rozciągały się w wzdłuż jego boku. (lub: wzdłuż boku zwierzęcia)

    "Podnosi się ociężale, unosząc na rękach. Rozgląda się nieufnie po okolicy." - nie wiem czy taki zamysł, ale tutaj gubisz czas i przechodzisz chwilowo na teraźniejszy.

    "Za nimi unosiła na tle otwartej przestrzeni łuna światła." - zjadło "się"

    "siedział przy ognisku mocnej postury pochylony, z wyraźnie wygiętym grzbietem stwór." - Tu z kolei brzmi, jakby ognisko było mocnej postury. Trza to ometkować przecinkiem albo przerobić.

    "Brzozy szumiały, wymachując długimi, opadającymi w duł gałęziami" - Tu sama ogarniesz, o co...

    "Nie widział go, ale jego jęk przykuł stwora uwagę" - zamieniłbym szyk na: uwagę stwora.

    OK. Tyle wątpliwości.
    Masz bardzo barwny i baśniowy styl.
    Przed oczami miałem komiks Thorgala. Część o Gwiezdnym dziecku. Podoba mi się Twoje czarowanie. Twoje bajanie.
    Trza mu tylko nadać sznyt, żeby nie stawać na światłach przy czytaniu.
  • Canulas 28.10.2017
    I zgadzam się z Dekaosem. Styl masz niepodrabialny. Zresztą, jak i on. W sumie, oboje macie bardzo do siebie zbliżony, fajny styl.
    Powinniście ustrugać coś razem.
    Lud rzuca kwiaty na areny.
    Lud żąda krwi.
  • Szudracz 28.10.2017
    Can Nie czytałam tego komiksu. Miałam tylko ''Tytusa Romka i A'Tomka'' Będę się starać nadać te sznyty w dalszych podejściach. :) Za wszystkie wskazówki i miłe słowa wielkie dzięki. :)
  • Szudracz 28.10.2017
    Can W jaki sposób ja z Dekaosem mamy razem coś napisać? :)
  • Canulas 28.10.2017
    A ha wiem. Wyczuwam tylko wspólny mianownik w bajaniu
  • Szudracz 28.10.2017
    Can Nie o to mi chodzi, pytam od strony czysto technicznej, jak to widzisz żeby połączyć?
  • Canulas 28.10.2017
    Jezu. Tyle o tym nie myślałem. Narracja rotacyjna np. Przedstawienie historii brata i siostry z ich perspektyw?
    Podział na sceny lub dialogowy.
    Możliwości jest mnóstwo, ale to chyba nie że mną trza ustalać.
    Ja sygnalizują wspólny mianownik - bajkowosci
  • Szudracz 28.10.2017
    Przepraszam, nie ma już pytań.
  • Canulas 28.10.2017
    Hmmm, zabrzmiało jakbyś się obraziła. Jeśli tak, to bezzasadnie chyba.
    Zresztą, nie wiem. Może coś Cię urazilo.
    Nie mniej, oboje macie bardzo ciekawy, specyficzny styl. I to podtrzymuję.
    Pissssss
  • Szudracz 28.10.2017
    Can Nie napiszę, nie ma problemu. :) Pozdrawiam :)
  • Pasja 28.10.2017
    Bardzo biedny ten mały ludek, ale jaki ciekawy świata. Świetne te twoje opisy i bajkowe stworki. Czy Tyko wyjdzie cały z tej końcowej sceny.
    Pozdrawiam serdecznie:)5
    Przepraszam za literówki.
    Wirujące cenie - cienie
    duł - dół
    porowata podłogę - porowatą
    siniące - siniejące
    przechadzce - przechodzące
  • Szudracz 28.10.2017
    pasja Nie wiem jak skończy się przygoda Tyko. :) Bardzo przepraszam za błędy. Dzięki serdeczne i będę walczyć dalej z moją ułomnością z bykami. :)
  • Pasja 28.10.2017
    Szudracz nie masz za co przepraszać. Każdy je popełnia. Sto razy sprawdzam i ktoś coś wyłapie. Tyko jest uroczy.
  • Szudracz 28.10.2017
    pasja Dziękuję za wyrozumiałość, bez tych korekt, które mi robicie byłabym daleko w tyle. :) Miło, że Tyko nadrabia za te niedoskonałości. :)
  • Adam T 29.10.2017
    Fantastyczne opisy, obrazy żywe, wyobraźnia - że palce lizać.
    Wynalazłem takie coś:
    "Na środku polany w znacznej odległości, od stojącej na urwisku chaty. Siedział przy ognisku, mocnej postury pochylony stwór, z wyraźnie wygiętym grzbietem." - tu jest niepotrzebna kropka. Po co Ci była ta kropka? Zobacz, gdyby to tak zapisać:
    "Na środku polany, w znacznej odległości od stojącej na urwisku chaty, siedział przy ognisku pochylony stwór mocnej postury z wyraźnie wygiętym grzbietem."?
    Poza tym jest baśniowo, strasznie trochę. Bardzo lubię taką poetykę.
    Pozdrawiam ;))
  • Szudracz 29.10.2017
    Adam Poprawiłam to zdanie, mam tendencje do przekręcania szyku. :) Dzięki ogromne i pozdrawiam. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania