Posucha
Dlaczego milczysz?
Czyż można było podnieść i wyrzucić?
Apetyt wilczy,
Trudno się nie pokusić…
O jeden pocałunek,
Może trochę więcej słów
Wystawię rachunek
I nie spotkamy się już
Nigdy więcej
Jakaż pustka w tym brzmi,
Moje zimne ręce
Otulone w Twe ciepłe sny.
Nigdy więcej
Nie doznają już tego dotyku
Zatopię je w udręce
Zatopię się we własnym krzyku.
Wiatr niesie ciszę,
Nawet świst jego niemy
Już nie usłyszę
Twych słów, gdy znowu utkniemy
„Możesz wszystko”
I mój wzrok wbity w ręce
Sama sobie sadystką
w myślach zaznaczam „Nigdy więcej”
Dlaczego milczysz?
Czyż można było podnieść i wyrzucić?
Apetyt wilczy,
Trudno się nie pokusić…
O ciszę bezdenną,
Doprowadzanie do szału
I tę powojenną
organizację arsenału.
Komentarze (15)
Uff, już się bałem, że tytuł będzie nawiązywał do jakiejś niemocy twórczej, która sprawi, że odejdziesz na jakiś czas z opowi, ale na szczęście dostałem naprawdę zacny wiersz, naszpikowany wręcz pytaniami retorycznymi. Brawo! :)
Szymon, spokojnie :) Nie mam zamiaru odchodzić, właściwie to wena mnie nawiedza ostatnio dość często :) Szkoda tylko, że pisanie pracy zabiera mi tyle czasu...
Billie Całe szczęście, że Cię nie opuszcza :)
„Możesz wszystko”
I mój wzrok wbity w ręce
Sama sobie sadystką
w myślach zaznaczam „Nigdy więcej”
Kocham Cię. ;-;
Kocham ;-;
5!
Ren :* :* dziękuję :)
"I tą powojenną
organizację arsenału." - tę*
Ach, przykry ten wiersz. Chyba czekam znowu na jakąś nutkę optymizmu :) Bardzo mi się w każdym razie podoba, jest niesamowicie dojmujący. Zostawiam 5 :)
Rasia, a rzeczywiście, umknęło mi :) Oj, nie wiem kiedy znów coś optymistycznego się pojawi, na razie wypełniają mnie złe emocje.
Oby jak najmniej, Billie, trzymam za to kciuki :(
Ostatnia zwrotka jest po prostu genialna. Niby ta "cisza bezdenna" a jednak szał tak krzyczy w mojej wyobraźni. 5
Dziękuję Lotto :)
Baaardzo spodobał mi się motyw wystawienia rachunku, bo tak idealnie podkreśla te słowa 'nigdy więcej', narzuca ostateczność. Billie, dobrze, że wróciłaś :*
Dziękuję candy :* Wróciłam i nadrabiam nieobecność :)
A mnie się najbardziej spodobała ostatnia zwrotka, Billie. :*
"O ciszę bezdenną,
Doprowadzanie do szału
I tę powojenną
organizację arsenału."
Cudeńko stworzyłaś, moja droga. 5! :)
Łowczyni, głupio mówić, ale też najbardziej lubię tą końcóweczkę :) dziękuję :)
Hehe, nie ma za co. :)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania