Hallo!

Kontrol! Hallo! Kontrol!

 

Na pokładzie mamy gadułę, morda mu się nie zamyka. Kontrol! Zgłaszam awaryjne lądowanie.

Proszę o zgodę na ewentualną akcję ratunkową w przypadku rozbicia maszyny.

— Cenzura chamie! — pasażer z klasy biznesmen wydzierał właśnie z gazety codziennej artykuł. Zgniótł kilka stron w kulki. Siedzący przed nim jegomość Rozdziawiak wyrazu odwrócił tępy łeb w stronę gangowca.

— Jep!... — nie dokończył, napastnik jednym sprawnym ruchem zapchał mu gębę papierem aż policzki napęczniały mu po uszy.

Kontrol! Rozmowa nie kontrolowana!

— Bierzcie tego tam od gęby jak Gombrowicz pisał. — Upupić, tu jest Opowi!

— Do wszystkich pasażerów, jesteśmy na linii podsłuchowej. Przejęły nas obce siły powietrzne.

 

Nadlatują!

Nie to jest bezzałogowy myśli-wiec AI!

Nie mamy szans, wypuścić Rozdziawiaka wyrazu!

Bez odbioru. Kontrol!

Średnia ocena: 3.5  Głosów: 4

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Beloniusz 2 miesiące temu
    Jak widać jazzu nie kuma nikt prócz Ciebie :) Oczywiście piąteczka za odwagę i zabawę słowem. Na początku było słowo, na końcu krzyk, a po środku poświata.
  • C₁₂H₂₂O₁₁ 2 miesiące temu
    Beloniusz Najwidoczniej jest słabo napisane. Trudno, bo było zajefajnie tam być, więcej nie ma co się dzielić.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania