Poszukiwana, poszukiwany
Mam nieodparte pragnienie,
znaleźć takiego,
co pierwszy rzuciłby kamieniem.
Szukam lat parę.
Nawet się trochę zdeptałem
bo i w zakamarki wnikam,
by znaleźć prawego...katolika.
Lecz niestety, jak dotąd
poszukiwań marne skutki
- same krzykliwe podróbki.
I wiem - w ich wrzaski wsłuchany,
co zrobiliby z katolikami,
gdyby, w emiratach poczęci,
darli się...islamistami.
Komentarze (4)
Ma to sens nieźle ubrany w wiersz.
Łe, zmień na "parę lat;", aż taka archaizacja po prostu razi. Szybciej znajdzie się słynny, poszukiwany obraz z dłonią, niż porządnego dewota.
Nie, nie z uporu dla tak, ale daleś dobry argument, aby choć tyle ostawic w stylistyce jak obraz pradziadka w kontuszu naprzeciw ubikinionej prawnuczki.
Super
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania