Potknięcie
Spulchniona ziemia domaga się ziarna.
Jest coś kojącego w tym sielskim pejzażu,
drżącym jak przesiane słońcem powietrze.
Mówisz, że siew musi obumrzeć,
aby wzeszły kłosy. Trudno znaleźć punkt
oparcia, gdy strata łączy się z nadzieją,
a droga wiedzie do Gangesu. Dlatego wolniej
uderzam w apollińską strunę.
Zapatrzona w małe i duże obłoki liczę ptaki.
Nie wiem, co powie mój preceptor,
gdy „mądra" głowa świeci chłodem.
Komentarze (9)
Pozwolę sobie na żart. Otóż, biorąc pod uwagę tytuł - "Potknięcie", i puentę z zawartym w niej niepokojem: " Nie wiem, co powie mój preceptor', a też ten wers: "Zapatrzona w małe i duże obłoki liczę ptaki', pomyślałam, że preceptor powie: "idąc, patrz pod nogi, bo patrząc w obłoki, możesz się potknąć!'. Ale to żart, żart...
Lubię takie słowne igraszki.
A teraz na poważnie. Najbardziej podziałały na mnie tytuł i pierwszy wers. Wyobraziłam sobie, że ziemia została spulchniona nie przez żyjące w niej stworzenia, ani też za pomocą narzędzi rolniczych, ale właśnie stopą, która przypadkiem zahaczyła o jakąś grudę. Że ziemia została spulchniona przez to tytułowe potknięcie. To mnie zatrzymało najmocniej.
Potknięcie to również oczekiwanie na podanie pomocnej dłoni...
Świetny wiersz, ale musiałam kilka razy przeczytać, żeby w niego wejść, jednak warto było, chociaż głowy nie dam, że moja wizja jest zgodna z Twoją myślą. Niemniej podoba mi się obraz, który sobie wytworzyłam.
Umrzeć, żeby odrodzić się na nowo. Do tego potrzebne oczyszczenie i światło. Chłodna głowa... może to nawet lepsze od gorącej, łatwiej się ''poskładać''
Pozdrawiam.
Dobrze lauro, dobrze: chłodna głowa, a w domyśle gorące serce. Dziękuję.
Zapomniałam 5
Widzę tutaj przesłanie ewangeliczne ze znanej przypowieści o obumarłym ziarnie, które jednak w przyszłości, wbrew pozornej śmierci przynosi plon, i zwiastuje stokroć większe zbiory od standardowych. A więc optymizm, jednak w zakończeniu autorka zasiewa pewien rodzaj zwątpienia, jakby nie do końca w to wierzyła o czym pisze na początku. Bardzo dobry wiersz, zapada w pamięć, zupełnie różnych od tych nudnych, przepełnionych nihilizmem stylizowanych na pikantny kolokwializm.
Mor. tych zwątpień codziennie nam przybywa...Dziękuję za śmiałą analizę.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania