potlacz
roztrwonię wiersz.
z próżności, słów.
nim (chwilę, jeszcze
połechcze cię.
w zmyśli,
w liryczne podgardla
głębsze, kolejne
przyjemniej)
.
roztrwonię wiersz.
z próżności, słów.
nim (chwilę, jeszcze
połechcze cię.
w zmyśli,
w liryczne podgardla
głębsze, kolejne
przyjemniej)
.
Komentarze (33)
Twórczość, potlacz. Słowa pakowane w wersy. "Patrz, moja lepsza"
Tak można skwitować tych, co widzą tylko swoją twórczość. A bawią mnie Ci, którzy nie wchodzą w dialog. Wrzucają i ciiii...
Jakby tu mieli fanów... Ale tu jesteśmy my.
Mam wrażenie że te jedynki są związane z tym... Potlaczem
Hmmm i znowu wchodzisz pod...
I znowu dziękuję ;)
Roma bo dajesz do myślenia, lubię to.
JagVetInte czy ja wiem... bardziej Ty niż ja.
Ja jestem bardziej do odczuwania, chyba.
A tak przy okazji... kiedy coś napiszesz?
Roma dziś chciałem. Szukam pomysłu, chyba sezonowe latanie po kuchni mi padło na głowę... Bo pustka w niej.
Ja? Nie, ty. Ty piszesz. Ja zbieram myśli. Tak to działa 🙃
JagVetInte a może właśnie o sezonowości coś?
Roma o..
na potlacz najbardziej pożądane są futra rosomaków, wilków
A nie tarcze miedziane?
Roma, nie wiem, pewnie zależy od plemion, alaskańscy Innuici - których ślędzę w paradokumencie W okowach mrozu - tak jak pisałem.
nie wiem na jaki obszar rozciaga się ta tradycja, bo akurat ci po Rosyajskiej ewangelizacji są prawosławni
Grain więc tak, najpewniej zależy.
O "W okowach mrozu" już słyszałam kiedyś już i chyba zrobię do niego podejście.
super! przypomina coś, co kiedyś, nie tak lapidarnie
jeśli znajdę, wyświetlę tu pt. "dla romy"
pozwolisz?
zardak pozwalam :)
i czekam
istnieje tez nasze Polskie plemię Babbittów.
daleko nie trza szukać.
- Proszę Ja Ciebie -
Nie trzeba, ale można. I sięgać po to co uznajemy w danej chwili za warte.
Chętnie przeczytam, jeśli skusisz się na napisanie czegoś wykorzystującego ten temat, to co z tego powychodzi.
Roma ,
Ja mam napisać?
To ty wygrzebałaś archeo.
NO!
Starszy Woźny nie mówię, ze masz.
Mówię, że jeśli kiedyś chciałbyś, to chętnie przeczytam...
Ja wygrzebałam i napisałam. Ty mówisz, że mogłam inaczej, więc ciekawa jestem jak to "inaczej" mogłoby wyglądać. Może z Twojej ręki. Myślę, że mogłoby interesująco.
Roma On ze swojej ręki nic nie napisze, bo trzyma nią Irenke za fiflaka.
JagVetInte oj, Jag... musiałeś?
Ty wiesz, że ja, raczej nigdy, tyle nie czytałam o fiflakach, czy tam siurach co tutaj na opowi? XD
Roma Może nie trafiłaś na kogoś kto nazywa rzeczy po imieniu xD
Hm, tbf od pewnego czasu mam pewien, prywatny problem z Twoim pisaniem - z jednej strony masz rozpoznawalny sposób tworzenia wierszy, także charakterystyczne dla siebie rekwizyty, jak, typu właśnie zmyśli i w pewnym momencie można się spodziewać zabiegów, które pojawią się w tekście, jak również sposobu przekazania myśli, przeżycia, z drugiej strony można uznać, że jest to element charakterystyczny, dzięki któremu, gdyby tekst pojawił się bez nicku, można w miarę trafnie określić, czyjego jest autorstwa. Natomiast dla mnie jest ciekawsze to, co kryje się pod wierszem i nie chodzi o przesłanie, myśl, itp. ale warstwę liryczną, rytmikę, bardziej werbalny sposób prowadzenia tekstu, który, w Twoim przypadku jest nie tylko słyszalny, ale też dość charakterystyczny, a przede wszystkim brzmi stosunkowo naturalnie, autentycznie. Stąd moja ambiwalencja - pod kątem treści można pewnych rzeczy się spodziewać, ale mimo wszystko można też liczyć na nutę autentycznego przeżycia, co jest spoko.
Wiesz, ze ja też mam problem z tym moim pisaniem?
Próbuje uciekać w inne zabiegi, kombinuję sporo, bo nie chcę się przejść, nie chcę utknąć w czymkolwiek... a i tak koniec końców wiersze mam jakie mam.
Widzę, ze jestem jakby na jedną modłę, ale to, może właśnie, kwestia tego, ze jestem. Że jestem w tych wierszach.
I może z czasem coś we mnie zaskoczy i dzięki temu napisz coś co zaskoczy xD
Potrzebowałam takiego komentarza.
Bardzo doceniam, gdy kogoś na taki stać.
I dziękuję ogromnie.
Roma
Nie ma sprawy.
Natomiast wiem, że rozwój własnego języka jest trudny, bo momentem przejściowym najczęściej jest właśnie chwilowa utrata własnego, autentycznego tonu na rzecz inności, czy odmienności wiersza. I wiadomo, że to nie jest tak, że ja uważam, że dobrze by było, jakbyś pisała inaczej/była kimś innym, bo na końcu, jak czytam sporo współczesnej poezji, to jest tam głównie pozerka, schematy pisania wierszy, żeby udawały poezję i wyłącznie zabiegi stylistyczne, a nie ma tam człowieka, w poezji przede wszystkim wydobycie człowieka z wierszy jest trudne, więc, nawet, jeśli Twój język będzie taki, jak jest i nie pojawią się tam zmiany, to jednak dalej to Twój język, który daje się odczuć jak drugiego człowieka. No ale poezja ma to do siebie, że czasem
Czytelnik czasem szuka bardziej intelektualnych wrażeń, zaskoczenia w formie i obrazach, a czasem szuka w wierszach człowieka. U Ciebie natomiast na pewno jest ciekawe zestawienie obrazów i nie są to często środki już przez literaturę, szczególnie w necie, przerobione, ale jest też człowiek i to jest fajne.
No, a wracając do języka i pisania, to raczej jak z recytowaniem - człowiek ma swój głos, a potem coś recytuje i to już nie jest jego głos i czuje się pewną sztuczność, czy aktorstwo, a potem człowiek bierze tekst i jego emocje przetwarza na własne doświadczenia i wtedy dla kogoś słowo kurwa pada z akcentem na "aaa" dla kogoś na "uuu" u kogoś na "r" i to, która część jest akcentowana już samo w sobie wyraża w pewien sposób ładunek emocjonalny, i to są małe różnice, które sprawiają, że nasza ekspresja dalej jest nasza, ale też zmienia trochę swój charakter. Dobra, już nie pierdolę, powodzonka eloz.
Dziena hiena jak dla mnie takiego "pierdolenia" powinno być więcej, bo to otwiera bardzo.
Dzięki za to co napisałeś, zwłaszcza, że z większością się zgadzam.
Również powodzenia :)
Roma
A, to spoko i nie ma za co
To bardzo ładna "modła"
To Ty i nie zachęcał bym Cię do bycia kimś innym.
Zaskakujesz właśnie sobą.
Kurde, nie wiem co odpisać.
Dziekuję.
Takie patrzenie człowieka na człowieka - no, to jest coś wartościowego bardzo. I cieszę się, że akurat mnie to spotkało i, że akurat teraz.
Roma, pozostań sobą, chrzań krytyków. Niech Twoje wnętrze Cię udoskonala, bo jest piękne i nie ma drugiego takiego nigdzie.
I jeszcze jedno.
MAHSIE !!
Tak jak i nam wszystkim, dziękuję :)
Aaa i nie wiem co oznacza Mahsie,
przybliżysz?
Roma „Mahsie” to z chinook, tak jak „potlacz”. Znaczy „dziękuję”. 🌹
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania