potlacz
roztrwonię wiersz.
z próżności, słów.
nim (chwilę, jeszcze
połechcze cię.
w zmyśli,
w liryczne podgardla
głębsze, kolejne
przyjemniej)
.
roztrwonię wiersz.
z próżności, słów.
nim (chwilę, jeszcze
połechcze cię.
w zmyśli,
w liryczne podgardla
głębsze, kolejne
przyjemniej)
.
Komentarze (16)
Twórczość, potlacz. Słowa pakowane w wersy. "Patrz, moja lepsza"
Tak można skwitować tych, co widzą tylko swoją twórczość. A bawią mnie Ci, którzy nie wchodzą w dialog. Wrzucają i ciiii...
Jakby tu mieli fanów... Ale tu jesteśmy my.
Mam wrażenie że te jedynki są związane z tym... Potlaczem
Hmmm i znowu wchodzisz pod...
I znowu dziękuję ;)
Roma bo dajesz do myślenia, lubię to.
JagVetInte czy ja wiem... bardziej Ty niż ja.
Ja jestem bardziej do odczuwania, chyba.
A tak przy okazji... kiedy coś napiszesz?
Roma dziś chciałem. Szukam pomysłu, chyba sezonowe latanie po kuchni mi padło na głowę... Bo pustka w niej.
Ja? Nie, ty. Ty piszesz. Ja zbieram myśli. Tak to działa 🙃
JagVetInte a może właśnie o sezonowości coś?
Roma o..
na potlacz najbardziej pożądane są futra rosomaków, wilków
A nie tarcze miedziane?
Roma, nie wiem, pewnie zależy od plemion, alaskańscy Innuici - których ślędzę w paradokumencie W okowach mrozu - tak jak pisałem.
nie wiem na jaki obszar rozciaga się ta tradycja, bo akurat ci po Rosyajskiej ewangelizacji są prawosławni
super! przypomina coś, co kiedyś, nie tak lapidarnie
jeśli znajdę, wyświetlę tu pt. "dla romy"
pozwolisz?
zardak pozwalam :)
i czekam
istnieje tez nasze Polskie plemię Babbittów.
daleko nie trza szukać.
- Proszę Ja Ciebie -
Hm, tbf od pewnego czasu mam pewien, prywatny problem z Twoim pisaniem - z jednej strony masz rozpoznawalny sposób tworzenia wierszy, także charakterystyczne dla siebie rekwizyty, jak, typu właśnie zmyśli i w pewnym momencie można się spodziewać zabiegów, które pojawią się w tekście, jak również sposobu przekazania myśli, przeżycia, z drugiej strony można uznać, że jest to element charakterystyczny, dzięki któremu, gdyby tekst pojawił się bez nicku, można w miarę trafnie określić, czyjego jest autorstwa. Natomiast dla mnie jest ciekawsze to, co kryje się pod wierszem i nie chodzi o przesłanie, myśl, itp. ale warstwę liryczną, rytmikę, bardziej werbalny sposób prowadzenia tekstu, który, w Twoim przypadku jest nie tylko słyszalny, ale też dość charakterystyczny, a przede wszystkim brzmi stosunkowo naturalnie, autentycznie. Stąd moja ambiwalencja - pod kątem treści można pewnych rzeczy się spodziewać, ale mimo wszystko można też liczyć na nutę autentycznego przeżycia, co jest spoko.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania