Po-twarz
Sięgała drapieżnie po usta
tępym szponem nienawiści,
obezwładniona
szałem jelit
trawiących
nieprzeżute zaniemyślenia.
Tarła słowa
zakrwawionym szkłem
rozognień,
rozdrapań,
rozjątrzeń,
aż
po twarz swoją,
ale już
nie.
Sięgała drapieżnie po usta
tępym szponem nienawiści,
obezwładniona
szałem jelit
trawiących
nieprzeżute zaniemyślenia.
Tarła słowa
zakrwawionym szkłem
rozognień,
rozdrapań,
rozjątrzeń,
aż
po twarz swoją,
ale już
nie.
Komentarze (1)
To bardzo przykre że trzymasz z opętaną i ją gloryfikujesz albo jesteś ślepy albo widzieć nie chcesz.
Przejrzyj ma oczy.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania