Po-twarz

Sięgała drapieżnie po usta

tępym szponem nienawiści,

obezwładniona

szałem jelit

trawiących

nieprzeżute zaniemyślenia.

Tarła słowa

zakrwawionym szkłem

rozognień,

rozdrapań,

rozjątrzeń,

po twarz swoją,

ale już

nie.

Średnia ocena: 1.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • najmniejsza

    To bardzo przykre że trzymasz z opętaną i ją gloryfikujesz albo jesteś ślepy albo widzieć nie chcesz.
    Przejrzyj ma oczy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania