Potwory
Może nigdy nie bałam się być sama
A bałam się tylko samotności
Może wcale nie przeraża mnie ciemność
A to, co się w niej chowa
Może potwory spod łóżka wcale nie są pod nim
A żyją w moich snach
Bo tak szczerze
To nie wiem, kiedy mój strach z potworów i pająków
Zmienił się w strach przed ludźmi
A cały mój gniew - wcześniej tylko z brzydkiej pogody
Skierował się na ludzi
Tych, którzy zamykają oczy na ból innych
Odwracają wzrok
Jakby to mogło coś zmienić
Bo potwory, których bałam się jako dziecko,
nigdy nie wyszły spod łóżka.
To ludzie wyszli zza drzwi.
Komentarze (1)
"Strach z potworów i pająków"? - Zła konstrukcja zdania, można tego bronić, jednak bym zmienił.
Gniew że złej pogody - niekoniecznie dobrze świadczy o stanie ducha.
Jest pomysł ale bym podłubał jeszcze
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania