Potwory

Może nigdy nie bałam się być sama

A bałam się tylko samotności

 

Może wcale nie przeraża mnie ciemność

A to, co się w niej chowa

 

Może potwory spod łóżka wcale nie są pod nim

A żyją w moich snach

 

Bo tak szczerze

To nie wiem, kiedy mój strach z potworów i pająków

Zmienił się w strach przed ludźmi

 

A cały mój gniew - wcześniej tylko z brzydkiej pogody

Skierował się na ludzi

 

Tych, którzy zamykają oczy na ból innych

Odwracają wzrok

Jakby to mogło coś zmienić

 

Bo potwory, których bałam się jako dziecko,

nigdy nie wyszły spod łóżka.

 

To ludzie wyszli zza drzwi.

Średnia ocena: 3.0  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Absens godzinę temu

    "Strach z potworów i pająków"? - Zła konstrukcja zdania, można tego bronić, jednak bym zmienił.
    Gniew że złej pogody - niekoniecznie dobrze świadczy o stanie ducha.
    Jest pomysł ale bym podłubał jeszcze

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania