Potyczka

Stoją naprzeciw siebie,

ich pióra gotowe do ataku.

Biel niecierpliwa, szeleści,

gotowa na przyjęcie pierwszego ciosu.

3, 2, 1 - huk!

Wiją się czarne linie

jak węże w godowym tańcu.

Stal wprawiona nie robi plam,

dłoń prowadzi partnerkę w tańcu.

Jak cień skrywam me oblicze,

jestem czernią w najciemniejszym mroku.

Jak jasność odkrywam twą twarz,

przed prawdą nie ukryjesz się w mroku.

Wejdę w ciemne mury

grubsze niż nazistowskie bunkry,

skryję się tam.

Przeniknę przez labiryntów intrygi

jak wieczna pochodnia,

będę dochodził prawdy,

dopadnę ciebie.

3, 2, 1 - koniec pisania.

Proszę oddać prace.

Później podam werdykt

potyczki pisarskiej.

Dziękuje do widzenia.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • Sokrates 2 miesiące temu

    "Wejdę w ciemne mury grubsze niż nazistowskie bunkry, skryję się tam"- wydaje się niepotrzebne .Czemu te słowa służą? Pomysł ciekawy.

  • RGorecki 2 miesiące temu

    To jest pogoń dobra za złem wewnątrz jednego człowieka podczas pisania "potyczek literackich" zło próbuje skryć się i symbolizuje ciemną naturę człowiek a jego dekonspiracją jest dobro jego druga natura. Więc przytoczone zdanie jest desperacką ucieczką zła przed prawdą która chce go złapać . Ciemna natura próbuje się skryć jak nazistowski skarb ukrywany w grubych murach bunkrów tylko że jeszcze głębiej. Pozdrawiam

  • RGorecki 2 miesiące temu

    To jest pogoń dobra za złem wewnątrz jednego człowieka podczas pisania "potyczek literackich" zło próbuje skryć się i symbolizuje ciemną naturę człowiek a jego dekonspiracją jest dobro jego druga natura. Więc przytoczone zdanie jest desperacką ucieczką zła przed prawdą która chce go złapać . Ciemna natura próbuje się skryć jak nazistowski skarb ukrywany w grubych murach bunkrów tylko że jeszcze głębiej. Pozdrawiam

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania