Potyczka

Stoją naprzeciw siebie,

ich pióra gotowe do ataku.

Biel niecierpliwa, szeleści,

gotowa na przyjęcie pierwszego ciosu.

3, 2, 1 - huk!

Wiją się czarne linie

jak węże w godowym tańcu.

Stal wprawiona nie robi plam,

dłoń prowadzi partnerkę w tańcu.

Jak cień skrywam me oblicze,

jestem czernią w najciemniejszym mroku.

Jak jasność odkrywam twą twarz,

przed prawdą nie ukryjesz się w mroku.

Wejdę w ciemne mury

grubsze niż nazistowskie bunkry,

skryję się tam.

Przeniknę przez labiryntów intrygi

jak wieczna pochodnia,

będę dochodził prawdy,

dopadnę ciebie.

3, 2, 1 - koniec pisania.

Proszę oddać prace.

Później podam werdykt

potyczki pisarskiej.

Dziękuje do widzenia.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Sokrates godzinę temu
    "Wejdę w ciemne mury grubsze niż nazistowskie bunkry, skryję się tam"- wydaje się niepotrzebne .Czemu te słowa służą? Pomysł ciekawy.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania