POV: Wieszak na kurtki

Jestem waszym przystankiem dla ról.

Wieszasz na mnie kurtkę. Dzień idzie na haczyk.

Materiał łapie mój metal – jak bezpiecznik pod napięciem.

Z kieszeni wypada kartka, zgięta na trzy. Do wyjaśnienia.

Pachniesz dworem. Sól zdradza kark.

Śruba puszcza. Schodzę o milimetr niżej.

Na farbie zostaje rysa.

Rzucasz: przykręcę to.

Lekko, bo ktoś stoi w przedpokoju.

Dorzucasz jeszcze jedną. Szybciej. Byle nie rozmawiać.

Trzymam wszystko. I nic nie spada. Jeszcze.

Klucze na półce: kropka.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 8

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (7)

  • AlexHalley 2 dni temu
    Podoba mi sie bardzo przyjęta perspektywa
  • NinjaC 2 dni temu
    Dzięki. To był klucz.
  • najmniejsza wczoraj o 5:39
    Podoba mi się to .
  • NinjaC wczoraj o 9:26
    Dzięki, pozdrawiam.
  • najmniejsza wczoraj o 5:44
    Zakopower śpiewa ,,każda rzecz piętrzy się odłożona ( jak na półce)"...każda chce żeby ją wziąść na drugą stronę " ...
    ...
  • Mona Demona wczoraj o 9:39
    Napięcie trzyma do końca. Cisza w przedpokoju jest głośniejsza niż dialog. Mocne.
  • NinjaC wczoraj o 9:44
    Dzieki Mona, do zobaczenia u ciebie. 😊

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania