Power Rangers
zdarzało się biegać boso
a zanim poszedłem do cioci
która odprowadzała mnie do szkoły
zawsze musiałem pokonać kilku Kitowców
bo oglądałem Power Rangers
więc zrzucałem plecak w uliczce machałem rękoma
wyobrażałem sobie walkę
potem zakładałem plecak i szedłem do cioci
a gdy otwierała zawsze mówiłem to samo
przepraszam że się spóźniłem ale miałem ważną sprawę
a potem szedłem zadowolony do szkoły
skakałem po drzewach i jadłem surowe jabłka
podkradałem cierpki agrest i nie wiedziałem
dlaczego dziadek czasem się do mnie nie odzywa
a teraz potrafię to wszystko nazwać głębiej zrozumieć
i wcale nie czuję się z tym lepiej
dalej jestem wkurwiony
a gdy przychodzę do dziadka rozmowa zawsze
spada na pobłażliwe tematy jak pogoda auta
pieski sąsiadów i kiedyś to było a teraz nie ma
zdarza mi się wracać w pełni niezadowolonym
po latach nie widzę w tym żadnej relacji i nie
umiem być szczery lub nie chcę
również dlatego że coś o czym inni nie myślą
u mnie wciąż żyje pod skórą
i to trochę śmieszne
zwłaszcza że znowu czekam na jesień
bo lubię ubierać płaszcze
zakładać szalik
myśleć o tym że fajnie byłoby znowu rzucić się w liście
Komentarze (1)
w twojej rzeczy jest droga do mnie, nie potrafię się wyłączyć ze spaceru, rozmowy, i tylko max
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania