powidoki
to nie tak, że nie wiedziała, co w nim siedzi.
znała to od podszewki, wszystko według schematu,
jednak weszła w urojenia. pozwoliła prowadzić się
po śmieszność.
jak wiele przed nią, gdy biegły na spotkanie z marzeniem
i grała muzyka. świtem musiały tłuc lustra.
opadła kurtyna. najlepszy aktor zszedł ze sceny, zmył makijaż.
odpocznie. powróci do roli.
a ona, bez daru widzenia, nadal będzie tkwiła we mgle,
snując, że jutro on znowu przytuli ją do słów.
Komentarze (27)
Zrezygnowałbym z kwestii "od komedii po dramat". Jest zbyt oczywista, nawet nachalna.
Zrezygnowałbym także (lub zastąpił inną) z kwestii "stając się zwykłym zjadaczem chleba".
Nie pytaj czemu. Nie wiem. Zgrzytają mi.
Więc coś Ci nie pasuje, Grisza. Zaraz spróbuję coś z tym zrobić. Dzięki za uwagi...
to nie tak, że nie wiedziała, co w nim siedzi.
znała to od podszewki, wszystko według schematu.
jednak weszła w urojenia. pozwoliła prowadzić się po śmieszność.
jak wiele przed nią, gdy biegły na spotkanie
z marzeniem i grała muzyka.
świtem musiały tłuc lustra.
opada kurtyna, najlepszy aktor schodzi ze sceny, zmywa makijaż.
odpocznie i powróci do roli.
a ona, bez daru widzenia, wciąż będzie tkwiła
we mgle,
snując, że jutro znowu przytuli ją do słów.
Grisza, wyrzuciłam jedno a, jeszcze i mnie uwiera, ale ja już prawie śpię, więc wybacz, Grisza
Grafomanka, wstaniesz i spojrzysz na świeżo, na linijki nie patrz, bo mi się rozjechały; też były już śpiące 😉
Grisza, popatrzę... dzięki za sugestie
Czasem, wiemy z kim mamy do czynienia. Wbrew sobie, losem ćmy, zbliżamy się do płomienia. Najgorsze jest to, gdyby ćmę ożywić - spłonęłaby ponownie. Nie myśl, że to tylko doświadczenie kobiet. Faceci doświadczają tego jeszcze bardziej. Przyzwyczaiłem, że tak często, stawiam Ci 10 ale zaskoczyłaś mnie, kolejny raz.
Dziękuję, Piliery, kolejny raz, za wejście w literki...
...
idealizujemy świat
bolą upadki
zawinnione czy nie
a wystarczy
zdjąć okulary
nie jest strasznie
ideał daleko
pewnie
w piątym wymiarze
...
Pozdrawiam serdecznie 5*
Miłego dnia
Grafka🤣🤣🤣
I znowu się spóźniłEm/no chyba się pochlastam suchą paryską/... a co najgorsze, że nie chcę na prędce wymyślać sensownego usprawiedliwienia, bo i tak inni wiedzą lepiej ode mnie🤣
Tak sobie jedynie próbuję 'poprzycupywać' po sekundzie na każdej z literek... i cóż ja tu powycupywałam? Ano różne ciekawe rzeczy np:
1)
O Twojej niewątpliwiej zdolności w temacie - fizjologicznej adaptacji fotoreceptorów czy innych komórek na siatkówce obu oczu/myślę, że masz dwa i stąd moja śmiała dedukcja.🤣
2)
Nie rozumiem tylko tej śmieszności - wynikającej z biegania na spotkanie z marzeniem.
3)
Jaki spektakl był dzisiaj na afiszu i w jakiej cenie były na niego bilety = czy to może był "Madame Butterfly", bo tutaj szminek, pódrów róż - użyto chyba najwięcej/tak mi się wydaje.🤣
Jeszcze parę przycupnięć zrobiłam, ale rozbolała mnie kolana... I tylko stać mnie było na mały podskok, żeby zaznaczyć pełną konstelację.
No i co Ty najlepszego narobiłaś... obudziłam przez Ciebie - słodko śpiącego pilnowaczka i znowu zacznie mnie molestować, a gwiazd nie ma... no będę musiała nauczyć się/póki co/
liczenia modrzewiowych szyszek i omijać szerokim łukiem lustra i wielkie szklane drzwi, bo jak się zapatrzę w swoje odbicie... to strasznymi będą moje powidoki🤣🤣🤣
Dzień dobry. Miłego dnia.
A która ze spotkania z Casanovą, wyszła bez szwanku dla urody? xD
Grafka🤣🤣🤣
Pewnie chodzi Ci o Teresę, która okazała się być Farinellim... a może nawet samą Elisabett Farnese/no nieważne, w każdym bądź razie te Twoje 'mezzosoprany i kontralty' - pięknymi są i typowymi dla/prawie/ogółu.🤣🤣🤣
Stłuczone lustro przynosi pecha. Ty sporo tych luster roztrzaskałaś.
Włóż drobinę z tego lustra do portfela, może coś się zmieni.
u ciebie te powidoki za długo trwają.
NO!
Głupi albo co...
Grafomanka , Mimo ponurej niedzieli, na osłodę fajna muza.
Miłej niedzieli!
NO!
https://www.youtube.com/watch?v=ptvbwoXiKQ0
Starszy Woźny, słuchając tej muzy, nie zaglądam w preferencje, zapoznaj się, ciemnogrodzie, kim w poezji jest podmiot liryczny i dlaczego nie utożsamia się go z autorem. Na razie chociaż tyle...
Grafomanka , oczywiście, że tekst o koleżance.
NO!
Starszy Woźny, nadal głupi... niektórzy nie rokują xD
Grafomanka , Idę do kościoła. Może mi przejdzie
hejka!
NO!
Starszy Woźny, po co ateiście kościół? sprząta tam czy jakie licho?
czyli aktorka bierze w niej górę, ona i aktorka biegły za marzenie, czyli super chłopem jak przypuszczam, a może on jest w tobie, animus, a ten co prawi słodko to nie on, szukaj dalej, aktorka to wymówka, może to coś do odrzucenia, a może jak się wybawi, wyszaleje to nadejdzie pora na ... ślub? To już dziś ostatni wiersz, który jestem w stanie przeczytać, spełniłem rolę wielkiego krytyka. Heej
'a może jak się wybawi, wyszaleje, to nadejdzie pora na... ślub' - z pamiętnika naiwnej nastolatki xD
Grafomanka właśnie, i to z reguły nie z tym cudem nad cudami :-)
inaczej mamy stan przewlekłej niedojrzałości
Senograsta, czasami może fajnie być taką płochą, nierozważną, zagubioną... xD
Grafomanka↔Tak bardzo skrótowo, to bym rzekł, że dla każdego, co innego jest szczęściem,
jeżeli to dobrowolny wybór. Nasz punkt widzenia, nie musi być normą dla innych. I vice versa.
Pozdrawiam😄
W tym przypadku, to raczej dla nikogo szczęścia nie widzę...
Dziękuję za komentarz. Pozdrawiam
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania