Powiedz mi, mamo

powiedz mi, mamo

dlaczego za oknem jest ciemno

chociaż jest ranek

dlaczego krzyczą ludzie

idą żołnierze

dlaczego, mamo, ludzie

w czarnym wyskakują

z czarnych samochodów

z kratami w szybach

czemu, mamusiu, boisz się

mówić co myślisz, co czujesz

przytulasz mnie, bo boisz się

że mnie zabiorą

chciałbym cię obronić

lecz ręce za słabe

pamiętasz mamo, jak niebo

nie spadło jeszcze na ziemię

jak słońce wschodziło

w ciszy poranka

jak jeszcze mieliśmy nadzieję

na lepsze jutro, lepszy świat

pamiętasz, mamo?

bo ja zapomniałem

jak mogłem się nie bać

odpowiedz mi, mamo

czemu jedni ludzie

mają prawo zabijać

a inni muszą umierać

boję się, mamo, co będzie jutro

boję się krzyków, strzałów

mundurów czarnych i ciszy

tak, mamo boję się ciszy

i głodnych twarzy

czemuż, mamusiu, musieliśmy

porzucić nasz dom

nasz świat

stare życie zostawić za sobą

i uciec daleko

czemu, mamo, muszę

tłumaczyć myśli?

czuję się obcy

pod obcym niebem

gdzie gwiazdy są zimne

tęsknię, mamo

za twoim uśmiechem

za słońcem, za czystym powietrzem

i życiem bez strachu

mamo, czy można oddychać

kiedy wyrwali ci płuca

czy można się uśmiechać

gdy usta są zszyte

czy można kochać, mamusiu

gdy w sercu nic nie zostało

oprócz strachu

błagam cię, mamo

powiedz, że można

przez łzy się uśmiechnij

potrzeba nadziei

chcę czuć się bezpiecznie

jak w domu

mamo, czy cokolwiek

może wypełnić pustkę

w oczach człowieka

w czarnym mundurze

co patrzył na mnie

z otworów kominiarki

i łzy błyszczały mu w oczach

mamo, czemu białe gołębie

mają pióra skrwawione

a gałązka oliwna już zwiędła

wybacz mi, mamo

że gwiazd ci nie dałem

że nic nie zmieniłem

kajdanów nie zdarłem

za ciężkie okowy

nie złamałem bicza

co ciało twe smagał

nie spełniłem twych marzeń

wybacz mi, mamo

że cię nie obroniłem

nie podniosłem oczu

od zimnej ziemi

nie płacz już, mamo

łzami murów nie zniesiesz

i drutów kolczastych

nie skończysz wojen

i dyktatorstwa

więc nie płacz, mamo

bo ściany usłyszą

one też mają uszy…

już dawno wyrosłem

lecz sercem nadal pytam

czemu, mamo?

nauczyłem się już

oddychać bez płuc

uśmiechać się

ze zszytymi ustami

lecz nie da się kochać

gdy w sercu sam strach

pozostał

i pustki w oczach

tamtego człowieka

nic nie wypełni

już wiem o tym, mamo

odpowiedź na „czemu?”

brzmi: „bo taki jest świat”

ale czy powinien

taki świat istnieć?

powiedz mi, mamo…

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania