Powiedz "NIE" schematom
[Informacje związane z systemem nauczania podlegają pod stary system]
Zgodnie z danymi statystycznymi z roku 2017, średnia długość życia w Polsce wynosi blisko 78 lat. Po prawdzie, nie jest to liczba definiująca krawędź życia wszystkich członków polskiego społeczeństwa. Możemy wprawdzie żyć do sędziwego wieku 90-100 lat, ale równie dobrze nasz żywot może się skończyć nadejściem ponurego żniwiarza w wieku wczesnej 20,30,40 i tak dalej. Zanim przejdziemy do punktu głównego tej opowiastki, pozwolę sobie przywołać pewien nieformalnie zatarty schemat, który po dziś dzień odgrywa podświadomą rolę w naszym życiu.
Na początku jest dzień naszych urodzin, najszczęśliwszy dzień rodziców oraz początek naszego istnienia. Potem, uczymy się chodzić, bawimy się i idziemy do szkoły w wieku około 7 lat. W wieku 16 lat kończymy szkołę podstawową, a w wieku 19/20 średnią. Jeśli chcemy, to można udać się na studia i naukę zakończyć po (statystycznie) 4 latach. Zanim się obejrzymy, mamy 23/24 lata i musimy zarabiać pieniądze, by zapewnić byt sobie, jak i naszej rodzinie. Pracujemy średnio 8 godzin dziennie, sześć dni w tygodniu, po emeryturę w wieku 60 lat dla kobiet, lub 65 w przypadku mężczyzn. Wracamy z pracy i w większości przypadków od razu włączamy telewizję, jemy i na sam koniec śpimy, wszystko schematycznie przez te lata pracy. Czy wiesz, że spanie zajmuje 1/3 życia? Mamy więc już 60/65 lat i do średniej długości życia brakuje nam tych 18/13 lat. Wtem zdajemy sobie sprawę z tego, jak leniwi byliśmy marnując je na schematyczne życie. Nie zrozumcie mnie źle, nie ma nic złego z życiem w rodzinie i pracą, ale ważne jest robienie tego, co sprawia nam radość, niż bycie więźniem monotonności. Po prawdzie, nie mówi wam tego osoba znająca życie, ale taka, dla której ono się prawie skończyło. Nie marnujmy życia, róbmy, to, co kochamy!
Komentarze (5)
Bardzo, bardzo ciekawy tekst! Zastanawia mnie tylko, dlaczego Autor przeciwstawia szczęście życiu rodzinnemu? Czy nie ma takiej możliwości, że ktoś kocha swoją rodzinę i jest z nią szczęśliwy? Czy gdyby zapytać naszych rodziców, czy nas kochają i są dzięki nam.szczęśliwi, odpowiedzieliby: nie? Oczywiście, życie rodzinne nie jest bajkową przygodą i wiąże się z licznymi wyzwaniami i trudnościami, jednak czy samotnicy i egoiści rzeczywiście mogą być zawsze beztroscy? Gdyby tak było to rajem na ziemi byłyby domy starców, których nikt nie odwiedza, bo to właśnie finał starokawalerstwa i bezdzietności.
"Nie zrozumcie mnie źle, nie ma nic złego z życiem w rodzinie i pracą, ale ważne jest robienie tego, co sprawia nam radość, niż bycie więźniem monotonności. N
"
DEMONul1234 Nie przeoczyłem tego zdania, ale 1. Co z całą resztą tekstu 2. Nawet ono ma swoje "ale" i sugeruje, że życie rodzinne wyjaławia ze szczęścia i grozi monotonnością. Twój tekst sugeruje, że można być szczęśliwym tylko samotnie spełniając swoje zachcianki, ale prawdziwe szczęście to nie to samo, co konsumpcja i "samorealizacja".
Hmmm, oczywista, oczywistość. Przedstawiasz stereotyp i szybko podsumowujesz, że należy się mu przeciwstawiać, by odnaleźć własne szczęście... Jak dla mnie nieco za mało, za ogólnie, zbyt nijako, ale rozumiem główną myśl.
Pozdro
Dzięki za komentarz. Również podr.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania