Dlaczego ja
Był to jeden z ciepłych sierpniowych wieczorów koło zapalonej nad wyjściem z domu żarówki latały ćmy zwabione światłem oraz wszystkie owady z okolicy, słychać było melodie świerszczy które czasami cichły na krótką chwilę, a na niebie migotały gwiazdy.
Przede mną właśnie stała na schodku, delikatna krucha i filigranowa istota którą poznałem zaledwie kilkanaście dni wcześniej stała na schodach, byłem gotowy do powrotnej drogi, kask trochę przeszkadzał jak ją przytulałem w geście pożegnania wtedy poczułem ciepło dotyk i bliżej nie określone uczucie tęsknoty za przytulaniem po prostu zakochiwałem się bez pamięci w jej uśmiechu cudownych oczach trochę krzywych stópkach w rozmowie i we wspólnym milczeniu,
Przytulając się objęła moją szyję tak jakby chciała mnie teraz zatrzymać do końca swojego życia.
Objąłem ją delikatnie jej tuląc do siebie, pomyślałem teraz albo nigdy, zdejmując z głowy kask nie za bardzo wiedząc co z nim zrobić, pierwszy raz pocałowałem moją ukochaną.
Dopiero po kilku dniach usłyszałem że czekała na ten pierwszy pocałunek ponad miesiąc.
Komentarze (10)
Nightmare!
"trochę krzywych stópkach w rozmowie" - za cholerę nie mogę pojąć, co autor miał na myśli.
Nie oceniam.
Pozdrawiam.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania