Uwaga, utwór może zawierać treści przeznaczone tylko dla osób pełnoletnich!
Powiernik
Na ulic ciągły mrok, ludzie cierpią w ciszy,
Każdy krok to walka, nie uwiecznisz jej na kliszy.
Zajrzyj komuś w oczy, ujrzysz lęk i gniew,
Świat kręci się w chaosie, zalewa go niewinnych krew.
Brak rozmowy, brak wzajemnego zrozumienia,
Zamiast chcieć się leczyć, każdy czeka ukojenia.
Agresja w powietrzu, jak cień na murach,
Za plecami tylko kurwy gadają o bzdurach.
Każdy mówi, że wesprze i użyczy ci dłoni,
Na koniec i tak samotnie umrzesz w agonii.
Spytasz czemu każda rozmowa kończy sie dziś kłótnią?
Bo większość ludzi jest bezdenną, samolubną studnią.
Nikt nie przyjedzie pierwszy spytać czemuś smutny.
Ludzie są bezduszni, a świat w chuj obłudny.
Wszyscy borykam się z problemami, oddech już zanika,
A każdy szuka w życiu swych smutków powiernika.
Nikt nie chce tak umierać, topiąc się w udręce,
Poddają się gdy nie znajdą spokoju w tej męce.
Lecz trzeba też uważać by nie zejść na manowce,
Bo wspólne cierpienia niby bliskie a mogą być obce,
Możesz czuć że druga osoba dla ciebie to brat,
A gdy nadarzy się okazja zada ci cios gorszy niż kat.
I do końca życia ciągniesz swoje rany,
Mimo że z miłością snujesz nowe plany.
Lecz w każdym z nas iskrzy nadziei mała chwila,
Że znajdzie się w nas siła i nie wróci cierpień szpila.
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania