powierszyła tobie
wypalił z niej połowę. musiała się zwierszyć
przed sobą, przeciw niemu, za wysoką cenę
i światu za nic, za być - choćby parę sekund.
rozpaliła się - na nic (to nic) kiedy od niechcenia
ćmił i upuszczał z dymem (uniesienia - z krtani).
całe zaciągnął w płuca. rozeszły się, zmdliły.
dobrze, że się zwierszyła - rozniosła po frazach -
wszystkie niedoprzełknięcia, niedouniesienia.
w połowie wypalone pety tlące w wersach
i jeszcze na wpół żywą pamięć oddychania.
--------------------
Kwiecień 2015
Komentarze (7)
Już był mój fan pałkownik. Słyszałam że mój fanklub założył ;))))))
To z zawiści o piękne frazy... o to, że z taką łatwością można się 'zwierszać'
Jednak nikt głupi tego nie wymyślił, w sensie poezji, potrafi lepiej działać niż najlepszy terapeuta...
myśle, że tutaj trzeba przyjąć odwrotny system oceny, im bliżej 1 tym lepiej :p
To też nie tylko zawiść. Zważ, że tu krzyżują się ścieżki userów różnych portali. A mam trochę oponentów gdzie indziej :)))) Dopóki byłam tu tylko anonimowo, nie miałam osobistych palkarzy. Gdy się ujawnilam, zaczęło się :)))) Ale odezwać się boją :))))
Materazzone, a jest coś na rzeczy, w tym co napisałaś :)))
Podobają mi się takie niewymuszone neologizmy (coś jak u Leśmiana). Wpasowują się idealnie w treść i rytmikę wiersza i nie są zastosowane w nadmiarze. Gratuluję :)
Bardzo dziękuję.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania