Powierzchowność
Widziałem ja niegdyś na łące kwiat,
Malutki zwinięty i nie był bez wad,
Lecz potencjałem wyróżniał się z tłumu,
Gdyż wokół siebie nie robił szumu,
Chadzał tamtędy pewien człowieczek,
Setki kwiatuszków zrywał w wianeczek,
Przechodząc nieopodal małego kwiatuszka,
Zadumał lecz nie wziął go do wianuszka,
Chęci zerwania odprawił szybko wielce,
Pozostawiając kwiatuszka w małej rozterce,
Chwilę później przed wieczorną porą,
Nadjechał rycerzyk zwany tedy zmorą,
Z bitwy zwycięskiej do pałacu zmierzał,
Do swej królewny wrócić zamierzał,
Zobaczył kwiatów setki, tysiące,
Na przeogromnej, niezmierzonej łące,
Postanowił bukiecik skompletować,
By swej lubej zaimponować,
Ujrzał małego, skromnego kwiatuszka,
Wyśmiał, zlekceważył płatków jego nierozwiniętych uszka,
Odjeżdżając krzyknął głośno i szczerze,
„Ha, jesteś brzydki w każdej mierze”,
Mały kwiatuszek wielce się zasmucił,
Wszelką nadzieję w momencie porzucił,
Nadchodziła noc i ciemno się zrobiło,
Wtem obok kwiatuszka coś się poruszyło,
A szedł tamtędy kolejny człowieczek,
I miał on na spodniach ogrom kropeczek,
Był to ogrodnik i rozradował się w oka mgnieniu,
Wykopał kwiatuszka ku jego zdziwieniu,
W domu delikatnie oczyścił korzonki,
Wsadził do pięknej ozdobionej kamionki,
Dodał nawozu w trosce o kwiatuszka,
Po to by rozwinąć jego małe uszka,
Dzień w dzień opieką go otaczał,
I pomalutku o kwiatuszku ludziom roztaczał,
Nie minął tydzień, nie minęły dwa,
Kwiatuszek wyrósł i w piękności trwa,
Pobił swym urokiem rekordów mnóstwo,
Dla innych kwiatów stał się wręcz jak bóstwo,
Ludzie zewsząd przybywali,
Kolej w kolej się przepychali,
By zobaczyć piękno kwiatuszka,
Co miał wielkie rozwinięte uszka,
Był tam również rycerzyk i ów człowieczek,
Co kompletował niegdyś na łące wianeczek,
I oboje w swej dumie oniemieli,
Gdyż nie docenili tego co niegdyś widzieli,
A mieli go przecie na wyciągnięcie ręki,
Lecz nie dostrzegli jakie miał wdzięki,
A ów kwiatuszek radosny był miło,
Gdyż jego nieszczęście właśnie się skończyło,
W podzięce dla człeka ówdzie miłego,
Zakwitał bez skazy właśnie dla niego,
Za to że dojrzał w kwiatuszku możliwości,
I nie omieszkał użyć swych zdolności,
Puenta z tej bajki mówiąc w skrócie i prosto z mostu,
Daj coś od siebie a i różę stworzysz z ostu.
Komentarze (16)
musisz sobie podzielić zdanie np dwie części i dokładnie policzyć sylaby. w jednej części może być 6 sylab a w drugiej 5, może być po równo np 6 na 6.
Takie działanie daje możliwość płynnego czytania.
Wi-dzia-łem ja nieg-dyś / na łą-ce kwiat, 6/4
Ma-lut-ki zwi-nię-ty / i nie był bez wad, 6/5
Lecz po-ten-cja-łem / wyróżniał się z tłumu, 5/6
Gdyż wo-kół sie-bie / nie robił szu-mu, 5/5
Jak widzisz, musisz trochę wysilić umysł :)
Życzę wspaniałej zabawy z rymami. :)
musisz pozbyć się ich. nie wszystkich, ale tych zupełnie niepotrzebnych.
w pierwszym wersie czytamy:
Widziałem ją kiedyś - skoro Widziałem, to na pewno nie on ani ona, czyli na pewno ja.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania