Powódka i powód
Jaki powód miał powód, aby się nie stawić
na rozprawie sądowej? Co też mogło sprawić,
że się powód nie stawił? Czy mógł bez powodu
zlekceważyć instancję? Nie mamy dowodów.
Poza tym powodowi nieźle się powodzi,
więc tak mu zachowywać raczej się nie godzi.
Chyba, że ważny powód miał powód akurat,
bo jak nie, to powoda czeka niezła bura!
Wspólnego nic z powodzią absencja powoda
mieć nie mogła. Akurat susza jest i woda
nie mogła mu zaszkodzić. Co się stało zatem,
że powód się nie stawił na rozprawę latem?
Wkrótce się okazało, że nie o powoda,
a o powódkę chodzi. Pikanterii doda
tej historii wieść taka, że owa powódka
była wówczas po wódce, a raczej po wódkach.
Tak się powódka wódką uraczyła wtedy,
że przez to napytała sobie strasznej biedy!
Powódce nie wypada po wódce do sądu
iść i to nie tylko za sprawą wyglądu.
Żaden sąd nie dopuści, aby na rozprawie
ktoś po wódce zasiadał na sądowej ławie,
więc czy jesteś powódką, czy powodem może
przed rozprawą nie tykaj wódeczki broń Boże!
Komentarze (4)
Hahaha fantastyczne! Uśmiałam się i jeszcze na głos mężowi przeczytałam!
Czy Ty byłeś Tuwimem w poprzednim wcieleniu?!
Gratki i pozdrowienia
Dziękuję Ci za miłe słowa. Lubię bawić się słowami. Parę tego typu wierszydeł popełniłem. Będę sukcesywnie podrzucał. Ciepłości dla Ciebie i Męża.
Guldog↔Fajna gra słów, a i przesłanie końcowe, wzrok ogarnia nie bez powodu.
Pozdrawiam🤠
P.S→"a o powódkę chodzi" :)
Dekaos Dondi Dzięki za uwagę. Zaraz edytnę i poprawię.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania