powoduję
proponuję dziurę w tchawicy, potem w płucu, pomiędzy
trochę szmerów, niech będzie i w sercu. utraty
i że i za nią ktoś może zatęsknić. ona odmawia, mówi coś,
że to zbyt drastyczne, że wolałaby spokojniej. ona poprosi,
więc stoję jak głupia i mówię, że może
bierności? że do czasu ich nie widać, a potem jest obojętne. a ona nadal nie wie i chyba bardziej się boi, więc ze zniecierpliwienia
wiersze otwieram i
spalam jej w twarz, jeden po drugim.
Komentarze (14)
Pozdro.
5 za niepokój i rozwiązania w tych wersach.
Ja też się cieszę przeogromnie :)
Dziękuję bardzo i dobrej nocy.
Nie tylko, bierne też szkodzi 😏
Uzależnienie od pisania... To już chyba następuje za pierwszym, przy trzecim głód.
i nie rozumiem ''więc ze zniecierpliwienia
wiersze otwieram i
spalam jej w twarz, jeden po drugim.'' - dlaczego jeden po drugim, domyślam się, że może chodzić o wiersze, ale znowu ''spalam jej twarz'' jedną po drugiej... za głupia chyba jestem
Nie chcę tłumaczyć wiersza i tak szczerze to nie umiem. Przyjrzę się mu jeszcze raz i spróbuję rozpisać tak by był bardziej czytelny.
Nie wiem, wchodzę, ale zaczyna mnie to przerażać... napisz, że się mylę, że wlazłam nie tam, gdzie trzeba
Więc, piszę o wierszach jak o papierosach, obrazkach na paczkach... A to co wyczytasz niech zostanie między nami.
Dziękuję, że potrafisz.
Ja wczoraj machnęłam o wierze, trochę z przymrużeniem oka, choć nie do końca, bo znasz mnie, musiałam uszczypnąć przy tym, ale tak się należało, przynajmniej tak pomyślałam, że trzeba... no i wojna... ale tyle tych ''wojen'' już za mną, że przywykłam i nie robią wrażenia... dziwne, jak człowiek może i to szybko do najgorszego nawet przywyknąć...
Ogólnie to zaczynałam od rymu, wiadomo na początku grafomaniłam jak miszcz, ale nawet w tym ktoś dopatrzył się ''talentu'' i kazał mi się uczyć... więc musiałam, ale jak się naumiałam, to mi się odechciało rymem pisać... i po co było się uczyć, a ile przy tym wypłakać, kiedy nie szło... a teraz tylko jak coś mnie ''ugryzie'', to rymem nadaje
Rozpisałam się. Sorry... uciekam już
Świetny wiersz bo można go czytać na wiele sposobów: nałóg, choroba, utrata kogoś, depresja... Chylę czoło.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania