powoduję

proponuję dziurę w tchawicy, potem w płucu, pomiędzy

trochę szmerów, niech będzie i w sercu. utraty

 

i że i za nią ktoś może zatęsknić. ona odmawia, mówi coś,

że to zbyt drastyczne, że wolałaby spokojniej. ona poprosi,

więc stoję jak głupia i mówię, że może

bierności? że do czasu ich nie widać, a potem jest obojętne. a ona nadal nie wie i chyba bardziej się boi, więc ze zniecierpliwienia

wiersze otwieram i

spalam jej w twarz, jeden po drugim.

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (14)

  • Garść godzinę temu
    Chcę przeprosić za poprzednie, niemniej ten mój błąd sprawia mi ogrom radości, cieszę się z tamtej czarnej pomyłki jak wariat.
    Pozdro.
    5 za niepokój i rozwiązania w tych wersach.
  • Roma godzinę temu
    To była kwestia tego, że ja to źle napisałam, więc absolutnie nie masz za co przepraszać.
    Ja też się cieszę przeogromnie :)

    Dziękuję bardzo i dobrej nocy.
  • Grain godzinę temu
    staram się zrozumieć tę tracheotomię
  • Roma godzinę temu
    doceniam. I nie przeszkadzam w takim razie.
  • JagVetInte godzinę temu
    Korzystanie z portalu powoduje...
  • JagVetInte godzinę temu
    Za szybko klik poszedł xD

    Nie tylko, bierne też szkodzi 😏

    Uzależnienie od pisania... To już chyba następuje za pierwszym, przy trzecim głód.
  • Roma godzinę temu
    JagVetInte ooo :) podoba mi się pana czytanie.
  • JagVetInte godzinę temu
    Roma a Pani pisanie mnie 👌
  • Grafomanka godzinę temu
    ze zniecierpliwienia albo z niecierpliwością, tylko znowu ma to inną wymowę, więc ze zniecierpliwienia

    i nie rozumiem ''więc ze zniecierpliwienia

    wiersze otwieram i

    spalam jej w twarz, jeden po drugim.'' - dlaczego jeden po drugim, domyślam się, że może chodzić o wiersze, ale znowu ''spalam jej twarz'' jedną po drugiej... za głupia chyba jestem
  • Roma
    No tak, już poprawiam, dzięki.

    Nie chcę tłumaczyć wiersza i tak szczerze to nie umiem. Przyjrzę się mu jeszcze raz i spróbuję rozpisać tak by był bardziej czytelny.
  • Grafomanka
    Spróbowałam wejść pod literki, ale tam mrocznie jak diabli... ta utrata kojarzy mi się z rakiem i przerzutami, wymowa, że trzeba do tego podejść na spokojnie, a nawet z biernością, czyli starać się pogodzić. Obojętność, bierność, to już chyba po morfinie...

    Nie wiem, wchodzę, ale zaczyna mnie to przerażać... napisz, że się mylę, że wlazłam nie tam, gdzie trzeba
  • Roma
    Coś się we mnie domaga napisania, choć próbuję nie i choć próbuję inaczej. I to nie jest tak, że choruję, tylko jest we mnie taki "rak", który się rozprzestrzenia, zabiera słowa, nie daje oddychać jak bym chciała, wpłata się w wiersze. Myślę, że rozumiesz.

    Więc, piszę o wierszach jak o papierosach, obrazkach na paczkach... A to co wyczytasz niech zostanie między nami.
    Dziękuję, że potrafisz.
  • Grafomanka
    Roma, rozumiem. I nie wiem, co napisać, a to u mnie raczej dziwne, bo im bardziej jestem zdenerwowana, tym więcej gadam... ale to dobry pomysł pisać jak o papierosach czy obrazkach na paczkach...

    Ja wczoraj machnęłam o wierze, trochę z przymrużeniem oka, choć nie do końca, bo znasz mnie, musiałam uszczypnąć przy tym, ale tak się należało, przynajmniej tak pomyślałam, że trzeba... no i wojna... ale tyle tych ''wojen'' już za mną, że przywykłam i nie robią wrażenia... dziwne, jak człowiek może i to szybko do najgorszego nawet przywyknąć...

    Ogólnie to zaczynałam od rymu, wiadomo na początku grafomaniłam jak miszcz, ale nawet w tym ktoś dopatrzył się ''talentu'' i kazał mi się uczyć... więc musiałam, ale jak się naumiałam, to mi się odechciało rymem pisać... i po co było się uczyć, a ile przy tym wypłakać, kiedy nie szło... a teraz tylko jak coś mnie ''ugryzie'', to rymem nadaje

    Rozpisałam się. Sorry... uciekam już
  • Dusza_boli
    „wiersze otwieram i spalam jej w twarz, jeden po drugim" genialna gra słów.
    Świetny wiersz bo można go czytać na wiele sposobów: nałóg, choroba, utrata kogoś, depresja... Chylę czoło.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania