powolna agonia ducha

nie wrzucaj chleba do kosza

bo będziesz Go szukał

świat się skurczył a zło zakwitło

 

w sercu ziarno miłości usycha

woda życia zatruła sumienia

wymierają nadzieje na lepsze

 

dni płynął szybciej niż zwykle

udajemy że się kochamy

noce mokre od braku sensu

 

zatapiam się w sobie jak ołów

paruję w przestrzeń która niknie

umieram tutaj na nieurodzaju

Średnia ocena: 4.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Z tych trzech Twoich, które czytałem, to ten jest chyba najlepszy, chociaż, moim zdaniem, wymagałby jeszcze kilku szlifów, to jednak jest tu wszystko co powinno znajdować się w wierszu.
    To tylko moje zdanie oczywiście.
  • Yaro 07.09.2021
    Dzięki wielkie, fajnie, że się podoba.

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania