powolna agonia ducha
nie wrzucaj chleba do kosza
bo będziesz Go szukał
świat się skurczył a zło zakwitło
w sercu ziarno miłości usycha
woda życia zatruła sumienia
wymierają nadzieje na lepsze
dni płynął szybciej niż zwykle
udajemy że się kochamy
noce mokre od braku sensu
zatapiam się w sobie jak ołów
paruję w przestrzeń która niknie
umieram tutaj na nieurodzaju
Komentarze (2)
Z tych trzech Twoich, które czytałem, to ten jest chyba najlepszy, chociaż, moim zdaniem, wymagałby jeszcze kilku szlifów, to jednak jest tu wszystko co powinno znajdować się w wierszu.
To tylko moje zdanie oczywiście.
Dzięki wielkie, fajnie, że się podoba.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania