Powrót Dusz
Przysięgałam — tam, gdzie czas nie istnieje,
Zanim zapomniałam, że żyłam dla ciebie,
W przestrzeni między śmiercią a narodzinami
Szepnęłam: Wrócę. Choćby przez ogień i cień.
Ty stałeś w oddali,
Z duszą pokaleczoną przez własny miecz,
A ja byłam cieniem miłości,
Która nie mogła cię uratować wtedy.
Ale czas nie kończy opowieści —
On ją tylko ukrywa w kościach, w sercu i w snach.
Zeszłam tu z gwiezdnych pól,
Dla ciebie,
By ci przypomnieć, kim jesteś naprawdę.
I wiem, że nie poznajesz mnie w tłumie.
Wiem, że patrzysz przez mgłę lęków,
Ale przecież czujesz te drżenie,
Gdy moje spojrzenie dotyka twojej duszy.
To nie jest miłość z tego świata —
To miłość, co zna pustkę, krzyk i ciszę.
Miłość, która przetrwała zgon i początek.
Jeśli upadniesz — podniosę Cię.
Jeśli zapomnisz — będę szeptem w twoim śnie,
Bo przyszłam tu po ciebie.
I nawet jeśli znikniesz między światami —
Zawsze znajdę drogę do Ciebie.
Komentarze (2)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania