Powrót Dusz

Przysięgałam — tam, gdzie czas nie istnieje,

Zanim zapomniałam, że żyłam dla ciebie,

W przestrzeni między śmiercią a narodzinami

Szepnęłam: Wrócę. Choćby przez ogień i cień.

 

Ty stałeś w oddali,

Z duszą pokaleczoną przez własny miecz,

A ja byłam cieniem miłości,

Która nie mogła cię uratować wtedy.

 

Ale czas nie kończy opowieści —

On ją tylko ukrywa w kościach, w sercu i w snach.

Zeszłam tu z gwiezdnych pól,

Dla ciebie,

By ci przypomnieć, kim jesteś naprawdę.

 

I wiem, że nie poznajesz mnie w tłumie.

Wiem, że patrzysz przez mgłę lęków,

Ale przecież czujesz te drżenie,

Gdy moje spojrzenie dotyka twojej duszy.

 

To nie jest miłość z tego świata —

To miłość, co zna pustkę, krzyk i ciszę.

Miłość, która przetrwała zgon i początek.

 

Jeśli upadniesz — podniosę Cię.

Jeśli zapomnisz — będę szeptem w twoim śnie,

Bo przyszłam tu po ciebie.

I nawet jeśli znikniesz między światami —

Zawsze znajdę drogę do Ciebie.

Średnia ocena: 3.6  Głosów: 5

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (2)

  • Hubert Marianowicz 9 miesięcy temu
    Piękny, poruszający i mądry wiersz. Pozdrawiam i zostawiam ocenę 5.
  • piliery 9 miesięcy temu
    Bardzo kobiece złudzenie, że misją kobiety naprawiać mężczyzn. :)

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania