Poprzednie części: Powrót nienawiści
Powrót nie nastanie
Brzozy liście opuściły na wietrze,
spadły jak cień granicy snu.
A ja czuję woń w powietrzu,
co powraca jak ciepło i chłód.
Wskazówki zegara nie cofną biegu,
jak i mój oddech nie cofnie tchu.
Lecz zapach nostalgii wdycham,
który wytwarzają kwiaty bzu.
Czasu upłynęło jak żagiel na wodzie,
rozpływając na morzu cząstki chwil,
ma pamięć dogląda sekundy zapomnianej,
która we wnętrzu głęboko tkwi.
Nieuniknione to, co przepadło,
jednak w sercu utkwiło do dziś,
tak zapomniane jak książka na półce.
A zegar nie wraca — pędzi, przyspiesza.
Czyż pamiętasz? Było…
Komentarze (1)
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania