Powrót nienawiści

Głowa zapełniona słowami, pociąg myśli na stacji staje,

Oczy przeszklone, ozdobione łzami, ukryte w porannej mgle.

Cisza się ciągnie, sekundy lecą —

Nad nami chmura, co światło zabiera.

Życie to gra bez drzwi i wyjścia, bez reguł, bez celu, bez stera.

 

I z powiewem lekkim wiatr przywieje

Nienawiść do tych, co ją stworzyli.

Gdy zamkną oczy, wpłynie strumieniem —

Poczują ból, który sami zbudzili.

Średnia ocena: 4.7  Głosów: 3

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania