Powrót po wielu latach
Moje powroty
" Kim jestem?"
W dzieciństwie najpierw poznałem widok za oknem-- to były gałęzie akacji-- po jakimś czasie dowiedziałem się- że drzewo ma gruby pień i korzenie wgryzające się w twardą ziemię-- tego samego dnia powiedziano mi--- że drzewa latarnie-- budki telefoniczne kamienice z czerwonej cegły są starsze ode mnie---- Samochód jeszcze nie odjechał-- na tylnym siedzeniu zauważyłem babcię kolegi-- pomachała w moim kierunku-- a ja poczułem dziwny lęk-----od kilku dni chodziłem do przedszkola i zazdrościłem chłopcom z sąsiedniego podwórka-- że wolno im wspinać się na sam szczyt starego dębu--- Babcia kolegi nigdy nie wróciła-- a nam powiedziano -- że jest takie miejsce...takie miejsce gdzie...
wtedy zapytałem-- czy kiedyś wyruszę w podróż tam gdzie spotkam bohaterów rodzinnych fotografii. .Nie pamiętam odpowiedzi-- ale zrozumiałem że dorośli używają różnych słów-- których znaczenia nie chcą wyjaśnić---- Jednym z nich był czas-- --
Nauczyłem się jeździć na rowerze i odkryłem że za sąsiednim podwórkiem jest stacja kolejowa i wiele domów-- wciąż słyszałem nowe słowa i zapytałem-- jak daleko od naszego domu są mrugające zielonymi ognikami gwiazdy---
Oto mojej opowieści część najważniejsza---'
Już wiem-- że za gęstwiną parku -- za stawem- glinianką-- są wyspy Polinezji-- na falach oceanu jak papierowe stateczki pływają cienie niedostępnych światów-- Nie zamyślaj się --uważnie słuchaj-- ktoś tak powiedział---- zamykam oczy i widzę kolegę w piaskownicy-- widzę -- jak na sznurku ciągnie swoją najlepszą zabawkę-- ciężarówkę wywrotkę-- pamiętam jego babcię -- która wyjechała tak daleko-- na pożegnanie kilka razy powtórzyła moje imię-- wiele lat później sam zapisałem na kartce papieru swoje dwa imiona i nazwisko-- minęło jeszcze trochę czasu-- teraz były: nazwisko-- zawód-- adres-- przeczytane książki-- wysłuchana muzyka-- bilety kolejowe i lotnicze= emblematy--
Kim jestem? Kim teraz jestem?
Za naszym oknem rosła akacja- jej gałęzie dotykały moich snów- byłem dzieckiem....
---------------
połowa stycznia 2024
------------------------------------------------------------------
<<< Moja choinka>>>
Mógłbym napisać zupełnie inne słowa o choince, opowiedzieć o ciepłym blasku świeczek elektrycznych, cukierkach, serpentynach i anielskich włosach….
Pamiętam, że łańcuchy z kolorowego papieru na podłodze kleiliśmy gumą arabską, a światełka w witrynach sklepowych odstraszały szarugi i deszcze…
Te wspomnienia i obrazy mógłbym przywołać… Właściwie już to zrobiłem
I nie napiszę na ten temat ani słowa więcej…
- - -
Może powinienem raczej powiedzieć, że nasze choinki zawsze umierały młodo, a my niezmiennie je opłakiwaliśmy i tak mijały kolejne lata….
Na ten temat też już nie napiszę ani słowa więcej…
- - -
Któregoś dnia pójdę do lasu i powędruję najdzikszymi bezdrożami
I będę szedł dalej i dalej, aż zatrzymam się przed młodą choinką
Zatrzymam się w milczeniu..
Będę do Ciebie powracał, leśna choinko, i cieszył się, kiedy aż do samych chmur wyrośniesz
Powrócę w to miejsce w zimowe dni, wiosną i latem
Tak będzie zawsze....
--------------
14 grudnia 2021
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania