powroty spiekoty - reminiscencje

W te dni rozzłacane słońcem,

drażni etyczność spódniczek,

uda, powabem kuszące,

niewolą senne źrenice.

 

Więc gdy z kolejnym celsjuszem

istoty marne a wietrzne,

zrzucają kolejny ciuszek

myśli stają się niegrzeczne.

 

Rozmarzony choć spocony,

by ratować grzeszną duszę,

pędzę na skróty do żony,

pomny ferii dawnych wzruszeń.

 

------

Na pytanie

co mi się podoba

w kobiecie,

odpowiadam, niezmiennie

- to, że jest na świecie.

Średnia ocena: 5.0  Głosów: 1

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (1)

  • Bernadetta12345

    Witaj🌞😉i bardzo słuszna refleksja na koniec😂oj można się roztopić to fakt 😉miłego wieczoru Ireneo🌞🌞

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania