poza

chcesz, żebym zaglądała ludziom w majtki,

wchodziła na ścieżki, po których rozciągają

wiersze,

 

bo serce za sercem

 

a ja idę za pulsem, za muzyką, za szeptem

i nie chcę rozrywać życiorysów, smarować

rąk,

 

choć prąd za prąd

Średnia ocena: 2.5  Głosów: 2

Zaloguj się, aby ocenić

Komentarze (3)

  • piliery godzinę temu

    Nie wiem do kogo ale ja bym nie chciał abyś zaglądała ludziom w majtki. :) Wiadomo (przynajmniej mnie, o jakich ludzi chodzi). Sam zresztą tego nie robię ale nie lubię kiedy ktoś próbuje mnie oszukać i wmanewrować. :) Dalszy ciąg dialogu literackiego?

  • Grafomanka

    No przecież wymagają od nas takiego zaglądania, bo autor sercem się kieruje, bo w depresji albo w czymkolwiek i wtedy nie można szczerego komentarza, bo go zaboli... a jeśli pogłaszczesz, to on nie dosyć, że podziękuje, to jeszcze odpłaci tym samym... a żeby było jeszcze lepiej, to pojawią się multikonta, pojawią się ''znawcy klasyki'' i w porozumieniu będą starali się dokopać, żeby ich było na wierzchu, bo inaczej chyba poumierają z rozpaczy... więc choćby po trupach do tego celu

  • Grisza

    Niech pierwszy rzuci kamieniem...
    No cóż, sam co jakiś czas przykładam do tego rękę, ale czy nie odnosicie wrażenia, że zaczynamy zjadać własny ogon? Coraz częściej i coraz więcej piszemy o naszym pisaniu. Teksty przenikają się z komentarzami, w samych komentarzach także pojawia się twórczość, wycieczki bywają tak odległe w przestrzeni i czasie, że nie biorąc bezpośrednio udziału w dyskusji trudno się połapać w aliansach, polemikach, czy antypatiach...
    Z grubsza wygląda to tak:
    - ktoś wrzuca wiersz o kwiatkach, czy motylkach,
    - pojawia się krytyka,
    - autor się tłumaczy lub protestuje,
    - pojawia się pochwała,
    - zaczyna się dyskusja, w której paradoksalnie nikt już nie zwraca uwagi na autora, a często także na sam wiersz, bo uwagę interlokutorów przykuwa wzajemna genealogia (czyt.: klonologia) coraz szerszego grona rozmówców,
    - na koniec pojawia się nowy utwór traktujący o tejże polemice i cała zabawa zaczyna się od początku, a w efekcie nigdy się nie kończy...
    Niepowtarzalne miejsce...

Napisz komentarz

Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania