Poza imieniem
Nadano mi imię,
zatrzaśnięto na skobel.
Kręcę się
między literami,
wciąż w jego obrębie.
Gdzieś poza
czekają ich tysiące.
I nawet wszystkie
nie wystarczą,
żeby powiedzieć
kim jestem.
Nadano mi imię,
zatrzaśnięto na skobel.
Kręcę się
między literami,
wciąż w jego obrębie.
Gdzieś poza
czekają ich tysiące.
I nawet wszystkie
nie wystarczą,
żeby powiedzieć
kim jestem.
Komentarze (1)
🙂
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania