Aktualizacja: 24.4.2026 Zrzędzenie autora „Złoto objąć, leć przez mrok"
"Złoto objąć, leć przez mrok", Rozdział 1, Odcinek 4 – w końcu udało się to poprawić.
Szczerze mówiąc, aż mi głupio przed czytelnikami. Nie mam pojęcia, jak mogłem dopuścić do tak szokujących braków w tekście – to naprawdę niesamowite, że ktoś to w ogóle doczytał do końca. Przepraszam, że musieliście się z tym męczyć.
Jeśli tłumaczenie do czwartego odcinka jest na przyzwoitym poziomie, to tylko dlatego, że Claude Sonnet 4.6 jest genialny do końcowej korekty. Moje własne roztrzepanie pozostaje bez zmian, choć muszę przyznać, że GPT-4o, którego używałem wcześniej, też potrafił bezlitośnie "połykać" całe fragmenty tekstu.
Cóż, u mnie z finansami krucho – żyję na krawędzi i właśnie zauważyłem, że subskrypcja Claude wygasa za kilka dni. Na ten moment nie mam jak jej przedłużyć. Zresztą, te wieczne limity – zarówno te zwykłe, jak i tygodniowe – są tak irytujące, że w przyszłym miesiącu pewnie i tak wrócę do ChatGPT. Tak to już bywa.
W Japonii maj to czas "Złotego Tygodnia" (Golden Week). To okres długiego weekendu i wycieczek, zaraz po tym, jak w kwietniu rusza nowy rok budżetowy. Ja się nigdzie nie wybieram, ale ciekaw jestem, jak to wygląda u Was w Polsce?
P.S. Zastanawiam się nad wznowieniem serii. Jednak biorąc pod uwagę obecną sytuację w Polsce — gdyby dotyczyła ona Japonii, prawdopodobnie spotkałabym się z zasłużoną krytyką. Właśnie dlatego dziesięć miesięcy temu zdecydowałam się zawiesić publikację.
Wątpię, aby znaleźli się jacyś osobliwi polscy dżentelmeni lub damy, którzy odpowiedzieliby na ten artykuł, ale zastanawiam się, jak to właściwie wygląda w rzeczywistości.
FakePoliceMoto
2026.04.24, 21:31 (JST)
Skoro już zajmuję się czymś tak osobliwym — tłumaczeniem własnych powieści internetowych na język polski przy użyciu LLM i publikowaniem ich tam, co jest rzeczą nietypową zarówno w Japonii, jak i w Polsce — to porozmawiajmy o tym poważniej.
Ostatnio skonfigurowałem środowisko Ollama, próbując choć trochę uniezależnić się od modeli w chmurze. Zaznaczę tylko na wstępie, że jestem kompletnym amatorem, więc profesjonalista pewnie podszedłby do tego zupełnie inaczej.
Środowisko (stan na 11 kwietnia 2026 r., czas JST):
CPU: i5-11400F
Płyta główna: ASrock H570 Phantom Gaming 4
RAM: 32GB (DDR4-3200)
GPU: AMD Radeon RX460 (używana tylko do wyświetlania obrazu, nie bierze udziału w pracy LLM)
OS: Ubuntu 24.04.4 LTS, Ollama 0.20.2
Długość kontekstu: stałe 28 000 tokenów
Zastosowania lokalnego LLM:
Porządkowanie i korekta ustawień powieści (pliki txt o rozmiarze ok. 50–100 KB).
„Odbijanie myśli” (brainstorming) przy szukaniu pomysłów.
Symulacja opinii i wrażeń czytelnika.
Wdrożone modele GGUF:
Qwen3.5-35B-A3B (HauhauCS, Heretic)
Wrażenia: Nie kłamie, ale niezależnie od ustawień brakuje mu ładunku emocjonalnego. Jeśli chodzi o porządkowanie faktów, robi to zbyt zwięźle, przez co wynik jest mało inspirujący. Szybko przestałem go używać.
Gemma4-26B (Heretic)
Wrażenia: Jako partner do brainstormingu może być lepszy niż Gemini 3 (tamten wykazuje wręcz niepokojąco nietrafioną, nadgorliwą uprzejmość). Nie używałem go do porządkowania ustawień (do tego celu sprawdzam wersję 31B).
Gemma4-31B (Heretic)
Wrażenia: Porządkuje dane rzetelnie. Dobry do rozmowy. Jednak przy mojej specyfikacji sprzętowej czuć, że pracuje „na siłę” i mocno obciąża system.
Czas generowania:
Ponieważ moje GPU jest słabe, polegam na procesorze (CPU inference). W przypadku Gemma4-31B, przy ograniczeniu do 3 wątków (by uniknąć przegrzania), uporządkowanie notatek o rozmiarze ok. 70 KB zajmuje około godziny. To i tak szybciej, niż gdyby robił to człowiek.
W przypadku Bielik-11B-v3.0 wczytanie jednego rozdziału i analiza zajmuje do 40 minut. Używam pliku Modelfile z poleceniem „oceń z perspektywy czytelnika”, dzięki czemu model wypunktowuje ocenę warsztatu oraz elementy, które mogą zaciekawić polskiego odbiorcę.
Ogólne wnioski:
Na ten moment modele klasy 30B nie radzą sobie z bezpośrednim tłumaczeniem z japońskiego na polski. Najlepiej sprawdza się schemat: tłumaczenie przy wsparciu Gemini lub ChatGPT, a następnie ostateczna korekta w Claude.
Tak to wygląda. Chciałbym to jeszcze jakoś usprawnić.
FakePoliceMoto
2026.04.11, 14:31 (JST)
W końcu zdołałem ruszyć swój leniwy tyłek i właśnie jestem w trakcie poprawiania „Złoto objąć, leć przez mrok".
Ale patrząc na to teraz – co za straszne tłumaczenie, o matko. No cóż, takie były ówczesne ograniczenia GPT-4o. Tym razem jednak specjalnie wyłożyłem krocie – 3200 jenów, co dla mnie jest fortuną – na Claude'a Sonnet 4.6, więc przynajmniej zrobię z tego coś, co da się czytać.
FakePoliceMoto
2026.04.08, 13:52 (JST)
Dzień dobry wszystkim w Polsce.
Tu autor „Złoto objąć, leć przez mrok”, jakiś japoński kot – robotnik na budowie.
W Japonii, gdzie jest osiem godzin różnicy czasu, Nowy Rok zaczyna się wcześniej, więc chciałem złożyć coroczne życzenia.
Chciałem powiedzieć coś w stylu: „oby przyszły rok był lepszy”, a także przeprosić za wstrzymanie publikacji moich utworów — nawet jeśli było to nieuniknione — oraz wyrazić swoją wdzięczność.
Jestem bardzo wdzięczny ekipie Opowi.pl, która po krótkim namyśle przyjęła takiego dziwacznego Japończyka jak ja, a także wszystkim czytelnikom w Polsce, którzy — choć pewnie uznajecie to za coś dziwnego — mimo wszystko mnie czytają.
Szczególnie że moje teksty w Japonii prawie w ogóle nie są czytane, więc tym bardziej cieszy mnie to, że tutaj spotykają się z dobrym odbiorem.
Właśnie dlatego ostatnio łapię się za głowę z powodu cyfrowego złotego i Rosji… no cóż. Jako cudzoziemiec nie znam dokładnie polskiego prawa ani tutejszych tabu, więc proszę — uznajcie mnie po prostu za trochę nieobytego typa, przymknijcie oko i pośmiejcie się z tego.
Pisząc tutaj, stale czułem, że skoro kraj jest inny, język też jest inny, to wszystko inne również się różni.
Podejrzewam, że czytając moje teksty, również odczuwacie sporą dawkę niekomfortowej obcości, ale to właśnie efekt prób sprawienia, by japońska powieść „działała” w języku polskim.
Do tłumaczenia używam ChatGPT, więc jest to łatwiejsze niż dawniej, ale mimo to Japonia i Polska różnią się całkowicie pod względem metafor używanych w literaturze, sposobu opisu czy dopuszczalnych form dialogu, a ich dostosowanie wymagało sporo ręcznej pracy.
Na przykład w japońskich powieściach dialogi często zapisywane są dokładnie tak, jak brzmi mowa potoczna, a sam język japoński — w przeciwieństwie do polskiego — nie posiada rodzaju gramatycznego. Dlatego fakt, że nasz ksiądz Coltrata nagle staje się kobietą, proszę uznać po prostu za winę ChatGPT, który nie wszystko jest w stanie wychwycić.
Tak czy inaczej, często czytam — przez tłumaczenie — utwory polskich autorów aktywnych na Opowi.pl i z przyjemnością obcuję z tym „najbardziej klasycznym z klasycznych” stylem, który zniknął już z japońskiej literatury.
Z kolei forumowe dyskusje obserwuję z myślą: „to zupełnie jak NAN-J (japońskie fora internetowe)” i dochodzę do wniosku, że nawet jeśli kraj jest inny, takie rzeczy wszędzie są podobne.
Pewnie sprawiam wam niemało kłopotów, ale naprawdę cieszę się, że mogę tu być. Więc proszę — traktujcie mnie z umiarem.
No to cóż — dobra robota w 2025 roku.
Oby 2026 był dla was wszystkich dobrym rokiem.
FakePoliceMoto
2025.12.30, 13:52 (JST)
Komentarze (2)
Niech więc Nowy 2026 Rok
Rozpocznie się bez zbędnych trosk.
Szampan już się w lodówce studzi
A stół na nowym oktagonie czeka na ludzi.
Niech Pokój w Świecie i sercu zapanuje
A politykiernia i usernia już na siebie nie pluje.
Wena twórcza niech każdego POETĘ nawiedza
A NIEDOUKI poznają co to prawdziwa wiedza.
Szampana nie mogę przygotować,
lecz ja powitam Nowy Rok,
podgrzewając junmai ginjō „Kinoene”.
Oby znów powrócił świat,
w którym na żart potrafi się odpowiedzieć żartem,
szczerze — i bez złości.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania