Pożegnanie

Niedziela

Wycieczka do Bóbrki.

Znajduje się tam piękne muzeum Ignacego Łukasiewicza, wynalazcy lampy naftowej.

Wielkie wrażenie uczynił na nas zbiór lamp naftowych.

Zapoznaliśmy się również ze sposobami wydobywania gazu i ropy naftowej na początku XX wieku.

Poniedziałek

We własnym gronie organizujemy ognisko pożegnalne.

Wspominami różne wydarzenia z pobytu, śpiewamy harcerskie piosenki, słuchamy cygańskich melodii Andrzeja, góralskich "Zespołu Krywań ".

Przyłączam się do ogólnej zabawy wierszem:

W Rymanowie Zdroju, gdzie wodami poją...zjeżdżają poeci, każdy wiersze kleci..Połączmy swe ręce,uściskiem miłości...Niech wspomnienia żyją do późnej starości.

 

Dana, moja dana, nocka ukochana...

Chociaż nie przespana,ale Ju...

 

Jadą goście z Polski, a Rymanów wita...

Już na powitanie

Oj-czysta wypita...

Adam,chłopak szczery, włącza komputery...

W góry się szykuje, prosi na rowery..

 

A to do Iwonicza, to na Bałuciankę...

A to zaspokoi Maryny zachciankę...

 

A kochana Pusia, to malarska dusza...

Stary miód rychtuje "na palec "

I zza szkieł zezuje...

 

Nie...takie baby straszne, jak się umalują...

No i obie z Krysią na tańce szykują...

 

Starsza pani Stasia, choć się usmiechała...

Jednak z chorą duszą do nas przyjechała...

 

Naszego Andrzeja astma atakuje...

Mimo to chłopczysko, w góry się szykuje...

 

Od samego rana, wędki swe ogląda...

Niesie ryb naręcza,Dziunia mydło wręcza (i ręcznik)...

 

Ania, pani z klasą,dowcipna, wesoła...

I do męża zajrzy, no i do kościoła...

 

I dzieci wykąpie, klasówki poprawi...

Nawet na ognisku, towarzystwo bawi...

 

Zaś pani Alina,wzorem jest i damą...

Robi wręcz to samo, ale nie tak samo...

 

Na piłce usiadła,całą swoją du...szą ...

I tym to sposobem,walczy z własną tuszą...

 

Znowu pani Krysia,królowa zabawna...

W naszym Rymanowie bywała od dawna...

 

Dowcipami sypie, po parkiecie sunie...

Tym o to sposobem wyróżnia się w tłumie...

 

Kiedy Krysia śpiewa, lecą liście z drzewa..

Zamilkła "bełkotka ",bo melodia słodka...

 

Jest tu wikt wspaniały, jak na utuczenie...

Chociaż mnie przytłacza to twórcze myślenie...

 

Już snujemy plany, na spotkanie drugie...

Gdy kiesa nie chuda, może się to uda...

 

Wtorek -rano.

Nie lubię pożegnań, a tu łza się w oku kręci. Trzeba odjeżdżać.

Staram się pożegnać krótko, zdając sobie sprawę, że rozstanie jest nieuniknione.

Teraz wiem, że będzie mi brakowało poznanych tu ludzi i pięknych widoków Rymanowa Zdroju. Lasów tutejszych, świetnego powietrza, którym tak lekko się oddychało.

To krótkie wypracowanie kończę wierszem:

Gdy będziesz w Rymanowie Zdroju...

Popatrz...

Brzeg lasu rozpędza horyzont nieba...

Słońce ze złości czerwone...

Kto te barwy rozsiewa, kto gra w zielone?

Popatrz, posłuchaj...Bądź...

Szum lasu...Krzyk ptaków...Woń kwiatów..

Tu jest tak cicho...cichutko..o świcie...

 

I ja tam byłem..."Celestynę piłem ".

Średnia ocena: 0.0  Głosów: 0

Zaloguj się, aby ocenić

    Napisz komentarz

    Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania