A bo nie mam Weleborze dobrego jednosylabowego synonimu do tych źdźbeł, ot problem egzystencjonalny:). I chyba tak będzie już musiało zostać. A niech się czytelnicy trochę pogimnastykują.
Tak Marku, wtedy wywożono głównie Akowców zarówno z Kresów, jak i z terenów tzw. Polski Lubelskiej oraz wszystkich podejrzanych lub stanowiących potencjalne polityczne zagrożenie dla sowietów i ich poputczików. Ci, którzy te wywózki i pobyt tam przeżyli wracali dopiero w 1956 roku, czasem nieco wcześniej.
Komentarze (6)
To "z źdźbeł" trochę karkołomne w czytaniu.
Fajne te bursztyny i perły.
Pozdrawiam ?
A bo nie mam Weleborze dobrego jednosylabowego synonimu do tych źdźbeł, ot problem egzystencjonalny:). I chyba tak będzie już musiało zostać. A niech się czytelnicy trochę pogimnastykują.
daj z traw lub
przez huragan ze zdżbel
Dzięki Grain, zmieniłem to jeszcze całkiem inaczej.
Znam z rodzinnych opowieści. Za "drugich" Rosjan, czyli po '44, też były wywózki na Sybir podejrzanego polskiego elementu. Pozdrawiam
Tak Marku, wtedy wywożono głównie Akowców zarówno z Kresów, jak i z terenów tzw. Polski Lubelskiej oraz wszystkich podejrzanych lub stanowiących potencjalne polityczne zagrożenie dla sowietów i ich poputczików. Ci, którzy te wywózki i pobyt tam przeżyli wracali dopiero w 1956 roku, czasem nieco wcześniej.
Napisz komentarz
Zaloguj się, aby mieć możliwość komentowania